Na tegorocznej liście najbogatszych ludzi świata magazynu „Forbes” Kylie Jenner zajęła 2057. miejsce. Dla przypomnienia: członkini rodziny Kardashian-Jenner ma zaledwie 21 lat. Gdy miała 10 lat, wystąpiła po raz pierwszy w reality show „Z kamerą u Kardashianów”, który był emitowany w ponad 160 krajach. Jej sukces pokazuje, jak istotny staje się problem nierówności szans w dzisiejszym świecie.

Sukces Kardashianów wynika przede wszystkim z kapitału społecznego, który zapewnili im rodzice. Robert Kardashian był przyjacielem O.J. Simpsona, sportowca i głównego bohatera największej amerykańskiej afery sądowej lat 90. Transmitowana na żywo rozprawa sądowa sprawiła, że broniący Simpsona Kardashian sam stał się prawnikiem celebrytą. Stąd prosta droga do jednego z pierwszych reality shows przełomu milleniów.

Matka Kylie, Kris, przygotowała dla każdego ze swoich dzieci odpowiednie biznesplany – od gier mobilnych po modeling. Sieć kontaktów znanych rodziców sprawiła, że dzieci wskoczyły jak z trampoliny do świata reklamy. Dodatkowym bodźcem stały się social media, które umożliwiają bezpośrednią komunikację gwiazd z fanami i jednocześnie klientami. Duża doza wyczucia stylu i tego, co się ładnie prezentuje, to praktycznie cały biznes Kylie Jenner. Jej firma jeszcze w ubiegłym roku zatrudniała jedynie 12 pracowników – według naszych standardów można powiedzieć, że jest małym przedsiębiorcą (a nawet mikro, bo część osób jest zatrudniona na część etatu).

Produkcja i pakowanie zostało zlecone firmie kosmetycznej Seed Beauty. Proces sprzedaży i obsługi zamówień jest realizowany przez sklep internetowy Shopify. Finansami zajmuje się jej matka, Kris. Firma Kylie Cosmetics to ultralekki mikrus, bowiem jej działalność realizowana jest niemal wyłącznie w chmurze. Dzięki niewielkim kosztom ogólnym i marketingowym wypracowuje spore zyski, które wędrują prosto do kieszeni Kylie. Swoją konstrukcją biznes przypomina fenomen z przełomu XIX i XX w. – Coca-Colę, która tak jak Kylie outsourcuje większość procesu produkcji i zarządza wykreowaną marką. Coca-Cola zatrudnia jednak więcej ludzi niż Kylie. I to jest kluczowe wyzwanie nowoczesnego kapitalizmu, bo młoda miliarderka przejmuje większość marży, dzięki czemu jest tak bogata.

To jednak oznacza, że dla reszty uczestników procesu produkcji zostaje niewiele do podziału. Outsourcing w XXI w., w dobie Instagrama, jest marzeniem większości korporacji, bo redukuje wszystkie koszty. Redukuje też dobrze płatne korporacyjne stanowiska. Kylie Jenner szybko zdystansowała rodziców pod względem majątku, a jej historia to tylko przykład, bo coraz więcej osób pokonuje podobną drogę. A im więcej zasobów mają na starcie, tym mocniej technologia katalizuje te możliwości. Powoduje to problemy dla systemu podatkowego: jak opodatkować superbogate jednostki?

Specjalna komisja ds. przestępstw finansowych, uchylania się od opodatkowania i unikania opodatkowania Parlamentu Europejskiego uznała siedem państw członkowskich UE (Belgię, Cypr, Holandię, Irlandię, Luksemburg, Maltę i Węgry) za raje podatkowe. Lista krajów uznawanych przez Komisję Europejską za raje urosła do 20 i objęła m.in. Panamę czy Portoryko. Instytucje finansowe i banki będą mieć większe obowiązki, obsługując rachunki osób, które mają powiązania kapitałowe z tymi krajami. Jednak jednostce będzie o wiele prościej niż całej korporacji przenosić kapitał między różnymi systemami podatkowymi, by zastosować optymalizację. Opodatkowanie bogaczy to duży problem, a szanse, by to zrobić efektywnie, maleją.

Podatki pośrednie, które według teorii ekonomii mają w mniejszym stopniu zaburzać proces produkcji, mogą w przyszłości nie wystarczyć do tego, by zapewnić odpowiedni poziom przychodów państwu i zagwarantować odpowiedniej jakości usługi publiczne. Klimat dla bogaczy zmienił się w USA pod wpływem zmian na globalnym rynku. Wśród demokratów pojawiają się kolejni kandydaci na prezydenta w 2020 r. i mają różne pomysły, co zrobić z majątkami milionerów.

Elizabeth Warren zapowiedziała walkę z bankierami i miliarderami oraz zaproponowała pierwszy podatek od majątku (2 proc. od wartości netto powyżej 50 mln dol. i 3 proc. od miliarderów). Bernie Sanders proponuje znaczny wzrost podatku od nieruchomości. A choć nie kandyduje na prezydenta, to reprezentantka demokratów w Kongresie Alexandria Ocasio-Cortez głośno popiera wzrost stawek podatku dochodowego do poziomu 70 proc., czyli podobnego jak w latach 50. XX w.

Jeżeli kapitalizm przyszłości będzie wyglądać tak, jak imperium Kylie Jenner, czeka nas znacząca zmiana w systemach podatkowych. Taka konstrukcja biznesu, w którym gros profitu zgarnia jedna osoba, oznacza, że nierówności społeczne mogą stać się nie do wytrzymania dla wielu uczestników wymiany rynkowej. „Zwycięzca biorący wszystko” brzmi dobrze jako slogan, ale niekoniecznie jako mantra definiująca aspiracje społeczne. Nawet jeżeli ten zwycięzca ma tyle uroku, co uśmiechnięta Kylie Jenner.