statystyki

Sklepy będą zmuszone do zakupu co najmniej 50 proc. towaru polskiej produkcji?

autor: Sławomir Wikariak12.03.2019, 08:08; Aktualizacja: 12.03.2019, 08:09
Nadwyżka w handlu produktami rolno-spożywczymi w pierwszym półroczu była szacowana na 4,2 mld zł.

Nadwyżka w handlu produktami rolno-spożywczymi w pierwszym półroczu była szacowana na 4,2 mld zł.źródło: ShutterStock

- Szalotkę chciałem kupić.

Nie ma. Jest tylko polska cebula.

– W przepisie mam, że powinna być szalotka.

Chodź pan na zaplecze, sprzedam panu. Tylko niech to zostanie między nami, żeby mi kontrola nie weszła.

Absurd? Oczywiście, ale cóż poradzę, że właśnie taką scenę wyobraziłem sobie, usłyszawszy o najnowszym pomyśle ministra rolnictwa. Na spotkaniu z przedstawicielami branży mleczarskiej Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział, że będzie chciał wprowadzić przepisy zmuszające sklepy do zakupu co najmniej 50 proc. towaru polskiej produkcji.

Nie będę stawiał pytań o zgodność proponowanych rozwiązań z prawem unijnym. Z chęcią natomiast dowiedziałbym się, jak pan minister sobie wyobraża takie regulacje. Chyba nie tak, że połowa asortymentu każdego z produktów powinna pochodzić z Polski. Choć pomarańcze da się oczywiście wyhodować w oranżeriach, to jednak ich ilość może nie usatysfakcjonować klientów. Może więc wprowadzić ograniczenia kwotowe?


Pozostało jeszcze 49% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (3)

  • Ted(2019-03-12 16:10) Zgłoś naruszenie 42

    Durne przepisy.

    Odpowiedz
  • IB(2019-03-12 20:38) Zgłoś naruszenie 34

    Każdy kraj dba o swoją gospodarkę a kapitał ma narodowość. Dlaczego w centralnej a nawet wschodniej Polsce w sklepach niemieckich są w sprzedaży wyroby mleczne z Niemiec? I to różne asortymenty nie 1 rodzaj. Opłaca się całą Polskę to wieźć zamiast wziąć od lokalnych producentów? Tyle gadaniny o ekologii i tp. i to wszystko teoria psu na budę, mając bezmyślne społeczeństwo. A ta szalotka czy pomarańcze to nie może wypełnić tych drugich 50%?

    Odpowiedz
  • ThinkTank(2019-03-12 11:03) Zgłoś naruszenie 20

    Panie Ministrze. Wyjaśnienie jest proste. 50% asortymentu ma być w chwili kontroli. Sprzedawcy (sklepy) muszą więc sprzedawać na bieżąco jeden banan polski i jeden afrykański aby podczas kontroli wyszli na 50%. Jeśli aktualny kupujący będzie marudził to spada na koniec kolejki

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane