statystyki

Ustawa o Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym. Będzie wzrost cen mieszkań? [WYWIAD]

autor: Szymon Cydzik05.03.2019, 17:00; Aktualizacja: 05.03.2019, 21:50
Jeśli UOKiK, powołany do tego, żeby „dmuchać na zimne”, uważa, że ten poziom jest zbyt niski, to wprowadźmy nowe rozwiązania. Ale zachowujmy się racjonalnie. Nie łammy kręgosłupa rynkowi, który jest dziś w trudnej sytuacji.

Jeśli UOKiK, powołany do tego, żeby „dmuchać na zimne”, uważa, że ten poziom jest zbyt niski, to wprowadźmy nowe rozwiązania. Ale zachowujmy się racjonalnie. Nie łammy kręgosłupa rynkowi, który jest dziś w trudnej sytuacji.źródło: ShutterStock

- Nie łammy kręgosłupa rynkowi, który jest dziś w trudnej sytuacji. A takie ryzyko niesie ustawa o Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym - mówi w wywiadzie dla DGP Grzegorz Kiełpsz, prezes zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Jakie są państwa główne zarzuty do forsowanego przez UOKiK projektu ustawy o Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym?

Trudno tu mówić o głównym zarzucie, bo zastrzeżeń mamy kilka, i to zarówno merytorycznych, jak i do samego procesu konsultowania projektu. Podstawową kwestią jest wysokość składki na DFG zaproponowana w tej ustawie. Kolejna sprawa to zasadność wprowadzenia regulacji, której nie uzasadniają żadne analizy. Czytaliśmy ocenę skutków regulacji, ale tam projektodawca nie powołuje się na żadne wyliczenia, że potrzeba akurat tyle pieniędzy i jaką mamy skalę szkód spowodowaną upadłościami deweloperów. Jeśli w ogóle jakieś są, bo my nie mamy danych wskazujących na to, że w przypadkach, w których stosuje się ustawę deweloperską (a obecnie obejmuje ona ok. 90 proc. inwestycji), ucierpieli klienci.

Przejdźmy więc do tych kwot. Prezes UOKiK mówił, że będzie to suma ok. 1,3–2 tys. zł od jednego mieszkania. Nie jest to dużo w porównaniu z ceną takiego lokalu.

Wydaje mi się, że jest tu pewien błąd. Jeśli przyjmiemy, że średnia cena mieszkania w Warszawie to ok. 8 tys. zł za 1 mkw., a przeciętne mieszkanie dwupokojowe ma 40 m, to znaczy, że kosztuje ono 320 tys. zł. Przewidziane w ustawie 5 proc. tej wartości to aż 16 tys. zł. Jeśli dziś można znaleźć mieszkanie za 6 tys. zł od metra, to po wprowadzeniu tej ustawy będzie ono kosztowało 6,3 tys. zł za metr. Więc to nie jest 1300–2000 zł za mieszkanie. Co prawda prezes UOKiK mówi, że to na pewno nie będzie 5 proc. To w takim razie dlaczego wpisano w ustawie 5 proc.? A jeśli nie 5 proc., to ile? Jeśli miałoby być tyle, ile proponuje UOKiK, to chciałbym zobaczyć analizę, z czego ta kwota wynika. Czy z cen mieszkań na danym rynku pomnożonych przez ich wielkość? Czy jest policzony współczynnik jednoczesności? Na przykład założenie, że 5 proc. deweloperów w perspektywie 3 lat upadnie?

Założenie jest takie, że w ciągu 5 lat fundusz będzie mógł pokryć koszty upadłości jednego dużego dewelopera i dwóch małych.

To jest wniosek z OSR, ale nie wiadomo, na czym jest on oparty. Środowisko deweloperskie buduje teraz ok. 95 proc. mieszkań w domach wielorodzinnych. Jesteśmy więc żywotnie zainteresowani tym, żeby obrót był bezpieczny i tak postrzegany przez klientów. Bo naszym odbiorcą jest przecież głównie klient indywidualny. I jeżeli były analizy w tej sprawie, to chcielibyśmy je zobaczyć. Postawię tezę, że UOKiK ich po prostu nie ma. Bo jakby miał, to by je przedstawił w OSR.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane