Mucha: Prezydent chce, żeby ustawa frankowa stała się obowiązującym prawem [WYWIAD]

autor: Małgorzata Kryszkiewicz, Grzegorz Osiecki, Grzegorz Kowalczyk21.02.2019, 07:11; Aktualizacja: 21.02.2019, 08:12
To oczywiście uruchomi procedurę zmierzającą do wyboru nowego prezesa Izby Karnej. Ja mam duży szacunek dla pana sędziego Zabłockiego. Jednak żadnej zależności pomiędzy chaosem, dezorganizacją pracy izby a zmianą regulaminu nie widzę. Zgodnie ze zmianami sprawy będą teraz przydzielane alfabetycznie według nazwisk sędziów danej izby.

To oczywiście uruchomi procedurę zmierzającą do wyboru nowego prezesa Izby Karnej. Ja mam duży szacunek dla pana sędziego Zabłockiego. Jednak żadnej zależności pomiędzy chaosem, dezorganizacją pracy izby a zmianą regulaminu nie widzę. Zgodnie ze zmianami sprawy będą teraz przydzielane alfabetycznie według nazwisk sędziów danej izby.źródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Cezary Aszkielowicz Agencja Gazeta

TSUE badał już umowy kredytów odnoszonych do walut obcych z różnych krajów europejskich i dostrzegł w nich istotne naruszenia w obszarze prawa konsumenckiego - mówi w wywiadzie dla DGP Paweł Mucha, wiceszef Kancelarii Prezydenta RP. Szef w wywiadzie wypowiada się na temat zmian regulaminu SN. - Nie znam żadnego, podkreślam żadnego przypadku, w którym ktokolwiek mówiłby sędziemu jak on ma orzekać w sprawie X czy Y. Jeśli takie były to nie za naszych rządów - dodaje Mucha.

DGP w zeszłym tygodniu informował, że w sądach powszechnych jest bardzo dużo wakatów, a proces nominacji sędziów spowolnił. Jakie są tego powody?

Jest kilka okoliczności, które trzeba wziąć pod uwagę, kiedy analizuje się procedurę powoływania sędziów. Organem odpowiedzialnym za obwieszczenia o wakatach w sądach powszechnych jest Minister Sprawiedliwości. Jeżeli chodzi o aktywność Pana Prezydenta, to jest ona uwarunkowana Konstytucją - Prezydent w ramach swojej prerogatywy działa po złożeniu wniosku przez Krajową Radę Sądownictwa. Realnym problemem jest także aktywność zgromadzeń sędziów, które odmawiają opiniowania kandydatów do pełnienia urzędu na stanowiskach sędziowskich. Trzeba to podkreślić, bo taka aktywność, która miała postać szeregu uchwał zgromadzeń, budzi wątpliwości. Uchwały te były uwarunkowane rzekomym wstrzymaniem opiniowania do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia TSUE w sprawie pytań prejudycjalnych. Myślę, że podmioty zabierające głos w tej sprawie powinny spojrzeć na własną działalność z większą dozą samokrytycyzmu.

Czy prezydent spieszy się z powołaniami do sądów powszechnych?

Prezydent RP działa mając na względzie przede wszystkim dobro wymiaru sprawiedliwości. W tym wypadku spieszyć należy się mądrze. W zeszłym roku prezydent powołał do sądów powszechnych 74 osoby, 38 osób do Sądu Najwyższego i siedem osób do sądów administracyjnych. Z czego 56 osób otrzymało nominacje sędziowskie i złożyło ślubowanie. Pozostała grupa tj. 62 sędziów zrobiła to wczoraj. W toku procedury nominacyjnej w Kancelarii Prezydenta zostanie jeszcze dwadzieścia osób. Mowa jest tutaj o wnioskach KRS z grudnia 2018 roku i przełomu stycznia i lutego 2019. Nieprawdziwa jest więc teza, jakoby prezydent nie działał sprawnie.

Na jakim etapie więc pojawia się problem? Dysproporcja, jeżeli chodzi o liczbę nominacji sędziowskich między poprzednimi latami a rokiem ubiegłym i obecnym jest dość znacząca.

Nie jestem rzecznikiem Krajowej Rady Sądownictwa czy innych podmiotów, których działalność – na co zwracałem już uwagę - ma wpływ na ten proces. Wypowiadam się o aktywności Kancelarii Prezydenta. Gdy pojawia się wniosek KRS to dochodzi do powołań. Niestety, mieliśmy do czynienia z obstrukcją ze strony części środowiska sędziowskiego.

Jednak obstrukcja ta de facto nie mogła w sposób znaczący opóźnić, czy wręcz zablokować nominacji. Z ustawy bowiem wynika wprost, że brak opinii zgromadzeń sędziowskich nie blokuje procedury nominacyjnej.

W pewnym momencie obstrukcja ta została przełamana. Niemniej, zanim do tego doszło działania zgromadzeń znacznie przedłużyły cały ten proces. Należy zwrócić uwagę, że jeśli tylko jest poprawnie złożony wniosek skierowany do Prezydenta to jego działanie zawsze jest niezwłoczne. A każdy wniosek rozpatrywany jest indywidualnie - Prezydent stoi bowiem na stanowisku, że powoływanie sędziów jest jego osobistą prerogatywą, za którą bierze odpowiedzialność. Nie jest więc prawdą to, co pojawia się czasem w wypowiedziach niektórych prawników, że aktywność głowy państwa ma wyłącznie charakter formalny. Prezydent nie jest związany wnioskiem i może odmówić powołania. Były już takie przypadki. W puli powołanych znalazło się aż 38 sędziów Sądu Najwyższego - trzeba wskazać na reformę wymiaru sprawiedliwości, powołanie dwóch nowych izb - Izby Dyscyplinarnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, chociaż były też powołania do Izby Karnej i Cywilnej. Zwracam uwagę na doniosłość tych procesów - Prezydent powołał sędziów, którzy mają czuwać nad funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości w Polsce. To ważny proces.

Prezydent dłużej zastanawiał się nad powołaniami do Sądu Najwyższego niż KRS rozpatrywała kandydatury do tego sądu? Jej tempo było dość ekspresowe.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane