Na ostatniej prostej prac nad prezydencką ustawą frankową banki przeprowadziły kampanię, której celem było wprowadzenie zmian.
DGP dotarł do pisma adresowanego do szefa sejmowej komisji finansów publicznych posła Andrzeja Szlachty wysłanego we wtorek z czterech ambasad: Niemiec, Austrii, Hiszpanii i Portugalii. To kraje, z których wywodzą się banki matki działających w Polsce: mBanku, Raiffeisena, Santandera i Millennium.
Autorzy pisma uważają m.in., że proponowany w ustawie fundusz restrukturyzacji kredytów walutowych (Fundusz Konwersji) może naruszać unijne zasady swobody zawierania umów, niedziałania prawa wstecz czy proporcjonalności. Ich nowe przepisy mogą być także sprzeczne z umowami o ochronie inwestycji. Jak podkreślają dyplomaci, wprowadzenie funduszu na obecnych zasadach może oznaczać dla banków miliardowe koszty, co może skłonić spółki będące właścicielami banków w Polsce do wystąpienia z pozwami i wniesienia roszczeń wobec naszego kraju.