Kto pokieruje EBC? Gdzie dwóch się bije, tam Fin korzysta

autor: Jakub Kapiszewski, Bartek Godusławski07.02.2019, 07:50; Aktualizacja: 07.02.2019, 07:58
Europejski Bank Centralny

Europejski Bank Centralnyźródło: Bloomberg

W tym roku rozstrzygnie się, kto pokieruje EBC. Do grona faworytów wrócił Niemiec, jego rywalem jest Francuz. A pogodzić ich może ktoś trzeci.

Do czasu nowego rozdania w Parlamencie Europejskim nie ma co liczyć, że którykolwiek z kandydatów do zastąpienia Maria Draghiego na stanowisku prezesa Europejskiego Banku Centralnego wysforuje się na prowadzenie. – Tradycyjnie największe szanse mają Niemcy i Francuzi. Jeśli jednak nie uda im się dojść do porozumienia, zrobi się miejsce na kompromisową kandydaturę – mówi nam osoba śledząca proces wyboru.

Rynkowi faworyci

Agencja Bloomberga regularnie pyta ekonomistów, kto ich zdaniem jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem do objęcia schedy po Draghim, którego kadencja kończy się 31 października. Na pierwszym miejscu w zestawieniu jest Erkki Liikanen, weteran unijnych instytucji i prezes Banku Finlandii w latach 2004–2018. Wcześniej dwukrotnie był również komisarzem UE. Jego wadą jest wiek, bo ma już 68 lat i jest poza głównym nurtem wydarzeń politycznych czy gospodarczych.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane