statystyki

Co czeka gospodarkę do 2021 r.

autor: Prof. Leszek Pawłowicz, Marta Penczar, Marek Rozkrut03.01.2019, 08:23; Aktualizacja: 03.01.2019, 08:37
Jest to kolejny akt oskarżenia wobec byłego senatora - w lipcu zeszłego roku do sądu trafiło oskarżenie wobec Piniora i czterech innych osób dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstw o charakterze korupcyjnym.

Jak przekazała PK, 28 grudnia ubiegłego roku Wielkopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu skierował do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście akt oskarżenia wobec Piniora i 15 innych osób.

W tej sprawie b. senator został oskarżony o pięć czynów, które miał popełnić w latach 2013–2015. Chodzi o podejrzenie wyłudzenia 5 tys. zł za nieprzeprowadzone wykłady. "Zarzucono mu doprowadzenie Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego Oddział we Wrocławiu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (...) w kwocie 5 tys. zł. Józef P. czynu tego dopuścił się wspólnie i w porozumieniu z Michałem Sz. Zawarł z nim umowę o dzieło, na mocy której miał przeprowadzić cykl wykładów w ramach podyplomowych studiów na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Jak ustalili prokuratorzy, wykłady te nie zostały przeprowadzone, natomiast P. uzyskał z tego tytułu wynagrodzenie" - poinformowała prokuratura.

B. senator mówił przed rokiem "Głosowi Wielkopolskiemu", że do tego zarzutu, tak jak i do wcześniejszych, odniesie się w trakcie procesu. W rozmowie z mediami zaprzeczał, by miał dopuścić się jakiegokolwiek przestępstwa.

"Ponadto Józef P. został oskarżony o cztery czyny, które polegały na złożeniu w latach 2013–2015 fałszywych oświadczeń majątkowych zawierających nieprawdziwe dane, co do zobowiązań pieniężnych o wartości powyżej 10 tys. zł. W toku postępowania prokuratorzy ustalili, że P. nie wykazał w oświadczeniach w 2013 i 2014 r. pożyczek w wysokości po 40 tys. zł. Natomiast w dwóch oświadczeniach z 2015 r. nie podał trzech pożyczek w łącznej kwocie 70 tys. zł" - dodała PK. Tymczasem - jak zaznaczyła prokuratura - w tym okresie Pinior jako senator "był zobowiązany do złożenia oświadczenia majątkowego na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora".

Jak poinformowano - oprócz byłego senatora i Michała Sz. - akt oskarżenia objął także asystenta Piniora Jarosława Wardęgę, któremu zarzucono 11 czynów korupcyjnych i jedno oszustwo oraz 13 innych osób, które - według prokuratury - miały udzielić asystentowi korzyści majątkowych w zamian za pośrednictwo w załatwieniu spraw.

W odniesieniu do Wardęgi prokuratura podała, że "oskarżony powoływał się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych, takich jak: Urząd Miejski we Wrocławiu, Urząd Miasta Jeleniej Góry, Urząd Kontroli Skarbowej w Opolu, Zarząd Transportu Miejskiego dla Miasta Stołecznego Warszawy, Agencja Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy we Wrocławiu, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych we Wrocławiu i inne". "W toku postępowania prokuratorzy ustalili, że W. podjął się pośrednictwa w załatwieniu prowadzonych przez te instytucje spraw w zamian za korzyści majątkowe w postaci pieniędzy w łącznej kwocie ponad 100 tys. zł" - przekazano.

"W. został ponadto oskarżony o wprowadzenie w błąd dwóch osób i doprowadzenie ich w maju 2014 r. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 3 tys. zł. W zamian za powyższą kwotę zobowiązał się on uzyskać prywatną opinię sądowo-lekarską z dziedziny neurologii, która miała być przedłożona w postępowaniu spadkowym. Prokuratorzy ustalili, że Jarosław W. nie miał możliwości uzyskania takiej opinii" - zaznaczyła PK.

Józef Pinior i Jarosław Wardęga (zgodzili się na podawanie nazwisk) zostali zatrzymani wraz z innymi osobami pod koniec 2016 r. Były senator usłyszał zarzuty korupcji i płatnej protekcji. W grudniu 2016 r. poznański sąd prawomocnie oddalił wniosek prokuratury o jego aresztowanie. Pinior od początku deklaruje, że udowodni w sądzie swą niewinność. "Zrobię wszystko, żeby wyjaśnić wszystkie okoliczności tej sprawy" - zapewniał.

W związku z aktem oskarżenia z lipca 2018 r. na 17 grudnia w sądzie rejonowym we Wrocławiu był wyznaczony termin pierwszej rozprawy. Proces jednak nie ruszył, gdyż Wardęga nie odebrał korespondencji sądowej i wypowiedział pełnomocnictwa swoim dotychczasowym obrońcom. Sąd postanowił wyznaczyć datę kolejnego posiedzenia w tej sprawie na 11 lutego.

W tamtej sprawie Pinior został oskarżony o przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie co najmniej 40 tys. zł w zamian za załatwienie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju oraz w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie korzystnego rozstrzygnięcia sprawy Tomasza G., biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Do popełnienia tego przestępstwa miało dojść w 2015 r. O współudział został też oskarżony Wardęga.

Pinior i jego asystent zostali wtedy również oskarżeni o przyjęcie w 2015 r. obietnicy korzyści majątkowej w postaci 20 tys. zł oraz przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie odpowiednio 6 tys. zł i 5 tys. zł. Według prokuratury w zamian za te pieniądze oskarżeni podjęli się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin i powoływali się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.

Józef Pinior to jeden z historycznych liderów dolnośląskiej Solidarności w latach 80. Po 1989 r. był związany z różnymi formacjami lewicowymi. W latach 1998-1999 był wiceszefem Unii Pracy. W 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do Parlamentu Europejskiego. W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat został senatorem z listy PO. Zarówno w PE, jak i w Senacie angażował się m.in. w wyjaśnianie sprawy więzień CIA w Polsce. W 2015 r. przegrał wybory do Senatu. (PAP)

Jest to kolejny akt oskarżenia wobec byłego senatora - w lipcu zeszłego roku do sądu trafiło oskarżenie wobec Piniora i czterech innych osób dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstw o charakterze korupcyjnym. Jak przekazała PK, 28 grudnia ubiegłego roku Wielkopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu skierował do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście akt oskarżenia wobec Piniora i 15 innych osób. W tej sprawie b. senator został oskarżony o pięć czynów, które miał popełnić w latach 2013–2015. Chodzi o podejrzenie wyłudzenia 5 tys. zł za nieprzeprowadzone wykłady. "Zarzucono mu doprowadzenie Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego Oddział we Wrocławiu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (...) w kwocie 5 tys. zł. Józef P. czynu tego dopuścił się wspólnie i w porozumieniu z Michałem Sz. Zawarł z nim umowę o dzieło, na mocy której miał przeprowadzić cykl wykładów w ramach podyplomowych studiów na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Jak ustalili prokuratorzy, wykłady te nie zostały przeprowadzone, natomiast P. uzyskał z tego tytułu wynagrodzenie" - poinformowała prokuratura. B. senator mówił przed rokiem "Głosowi Wielkopolskiemu", że do tego zarzutu, tak jak i do wcześniejszych, odniesie się w trakcie procesu. W rozmowie z mediami zaprzeczał, by miał dopuścić się jakiegokolwiek przestępstwa. "Ponadto Józef P. został oskarżony o cztery czyny, które polegały na złożeniu w latach 2013–2015 fałszywych oświadczeń majątkowych zawierających nieprawdziwe dane, co do zobowiązań pieniężnych o wartości powyżej 10 tys. zł. W toku postępowania prokuratorzy ustalili, że P. nie wykazał w oświadczeniach w 2013 i 2014 r. pożyczek w wysokości po 40 tys. zł. Natomiast w dwóch oświadczeniach z 2015 r. nie podał trzech pożyczek w łącznej kwocie 70 tys. zł" - dodała PK. Tymczasem - jak zaznaczyła prokuratura - w tym okresie Pinior jako senator "był zobowiązany do złożenia oświadczenia majątkowego na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora". Jak poinformowano - oprócz byłego senatora i Michała Sz. - akt oskarżenia objął także asystenta Piniora Jarosława Wardęgę, któremu zarzucono 11 czynów korupcyjnych i jedno oszustwo oraz 13 innych osób, które - według prokuratury - miały udzielić asystentowi korzyści majątkowych w zamian za pośrednictwo w załatwieniu spraw. W odniesieniu do Wardęgi prokuratura podała, że "oskarżony powoływał się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych, takich jak: Urząd Miejski we Wrocławiu, Urząd Miasta Jeleniej Góry, Urząd Kontroli Skarbowej w Opolu, Zarząd Transportu Miejskiego dla Miasta Stołecznego Warszawy, Agencja Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy we Wrocławiu, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych we Wrocławiu i inne". "W toku postępowania prokuratorzy ustalili, że W. podjął się pośrednictwa w załatwieniu prowadzonych przez te instytucje spraw w zamian za korzyści majątkowe w postaci pieniędzy w łącznej kwocie ponad 100 tys. zł" - przekazano. "W. został ponadto oskarżony o wprowadzenie w błąd dwóch osób i doprowadzenie ich w maju 2014 r. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 3 tys. zł. W zamian za powyższą kwotę zobowiązał się on uzyskać prywatną opinię sądowo-lekarską z dziedziny neurologii, która miała być przedłożona w postępowaniu spadkowym. Prokuratorzy ustalili, że Jarosław W. nie miał możliwości uzyskania takiej opinii" - zaznaczyła PK. Józef Pinior i Jarosław Wardęga (zgodzili się na podawanie nazwisk) zostali zatrzymani wraz z innymi osobami pod koniec 2016 r. Były senator usłyszał zarzuty korupcji i płatnej protekcji. W grudniu 2016 r. poznański sąd prawomocnie oddalił wniosek prokuratury o jego aresztowanie. Pinior od początku deklaruje, że udowodni w sądzie swą niewinność. "Zrobię wszystko, żeby wyjaśnić wszystkie okoliczności tej sprawy" - zapewniał. W związku z aktem oskarżenia z lipca 2018 r. na 17 grudnia w sądzie rejonowym we Wrocławiu był wyznaczony termin pierwszej rozprawy. Proces jednak nie ruszył, gdyż Wardęga nie odebrał korespondencji sądowej i wypowiedział pełnomocnictwa swoim dotychczasowym obrońcom. Sąd postanowił wyznaczyć datę kolejnego posiedzenia w tej sprawie na 11 lutego. W tamtej sprawie Pinior został oskarżony o przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie co najmniej 40 tys. zł w zamian za załatwienie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju oraz w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie korzystnego rozstrzygnięcia sprawy Tomasza G., biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Do popełnienia tego przestępstwa miało dojść w 2015 r. O współudział został też oskarżony Wardęga. Pinior i jego asystent zostali wtedy również oskarżeni o przyjęcie w 2015 r. obietnicy korzyści majątkowej w postaci 20 tys. zł oraz przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie odpowiednio 6 tys. zł i 5 tys. zł. Według prokuratury w zamian za te pieniądze oskarżeni podjęli się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin i powoływali się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych. Józef Pinior to jeden z historycznych liderów dolnośląskiej Solidarności w latach 80. Po 1989 r. był związany z różnymi formacjami lewicowymi. W latach 1998-1999 był wiceszefem Unii Pracy. W 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do Parlamentu Europejskiego. W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat został senatorem z listy PO. Zarówno w PE, jak i w Senacie angażował się m.in. w wyjaśnianie sprawy więzień CIA w Polsce. W 2015 r. przegrał wybory do Senatu. (PAP)źródło: ShutterStock

W drugiej już edycji badania dotyczącego średniookresowych prognoz makroekonomicznych dla Polski oraz mapy zagrożeń dla koniunktury gospodarczej i stabilności systemu finansowego, przeprowadzonej przez Europejski Kongres Finansowy, wzięło udział ponad 30 wybitnych ekspertów, głównie z największych polskich banków, renomowanych firm konsultingowych, a także ze środowiska akademickiego. Zgodnie z prognozami ekspertów w najbliższych latach należy się spodziewać spowolnienia wzrostu gospodarczego.

Tempo wzrostu PKB w Polsce ma się obniżyć z ok. 5 proc. w bieżącym roku do poniżej 3 proc. w 2021 r., co oznacza niższą ścieżkę wzrostu niż przedstawiona w rządowym programie konwergencji. Rozbieżności między uczestnikami badania a prognozami rządu dotyczą także ścieżki inwestycji. O ile w ocenie ekspertów EKF w tym roku ma nastąpić odbicie inwestycji, a ich tempo wzrostu przekroczyć 8 proc., o tyle w kolejnych latach ta dynamika ma się znacząco obniżać. Zgodnie z prognozami w 2018 r. deficyt sektora finansów publicznych ma pozostać poniżej 1 proc. PKB, ale w kolejnych latach należy się spodziewać jego pogłębienia do 2,08 proc. PKB w 2021 r .

Spożycie indywidualne, czyli konsumpcja prywatna, powinno pozostać istotnym czynnikiem wzrostu PKB, czemu będą sprzyjać niskie bezrobocie (3,5–3,9 proc.) i szybko rosnące płace (o 6–7 proc. rocznie). Większość ekonomistów jest jednak zgodna, że nie należy się spodziewać utrzymania wzrostu konsumpcji na obecnym poziomie i w 2021 r. jej tempo wzrostu obniży się do ok. 3 proc. Oczekuje się również zmniejszenia tempa wzrostu płac do ok. 5 proc. w 2021 r. Należy oczekiwać także spadku tempa wzrostu eksportu z 5,2 proc. w 2018 r. do 3,5 proc. w 2021 r. oraz importu odpowiednio z 6,6 do 3,7 proc. Rozbieżności opinii ekspertów są jednak w tym przypadku istotne.

Wzrośnie przy tym średnioroczna inflacja (CPI), ale jej wzrost nie stanowi jeszcze istotnego zagrożenia dla celu inflacyjnego NBP w najbliższych trzech latach. Panuje zgodna opinia, że kurs złotego w relacji do euro i dolara będzie stabilny, co stanowi istotną stymulantę wzrostu eksportu. Eksperci EKF prognozują stopniowy wzrost stopy referencyjnej NBP i stawek na rynku międzybankowym (WIBOR), co równocześnie wiąże się ze wzrostem ceny kredytu.

Zagrożenia


Pozostało 64% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane