Plany Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczące kary za nieprawidłową organizację biznesu stają się coraz bardziej konkretne.
W ostatnich tygodniach Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało kolejne wersje projektu nowej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Ma ona zastąpić obecnie obowiązującą regulację z 2002 r., która jest powszechnie uznawana za nieefektywną i nieprzystającą do realiów gospodarczych.
Zaprezentowane we wrześniu i w październiku wersje doprecyzowują wiele zagadnień, ale nie zmieniają przyjętego przez resort ogólnego kierunku zmian. Projektodawca dalej zakłada, że postępowanie karne wobec podmiotu zbiorowego będzie można prowadzić bez konieczności wcześniejszego skazania osoby fizycznej za popełniony przez nią czyn zabroniony (przestępstwo lub przestępstwo skarbowe). Co więcej, postawienie zarzutu podmiotowi zbiorowemu będzie mogło nastąpić, nawet jeżeli wobec osoby fizycznej nie będzie prowadzone żadne postępowanie.
Reklama

Osoby powiązane

Zgodnie z proponowanym od początku prac rozwiązaniem odpowiedzialność podmiotów zbiorowych, a więc zwłaszcza spółek prawa handlowego, nie będzie ograniczać się do czynów zabronionych popełnionych przez członków organów i innych uprawnionych do działania w ich imieniu.

Reklama
Nowe przepisy staną się narzędziem, z którego organy ścigania będą często korzystać
W kolejnych projektach doprecyzowano katalog pozostałych osób. Podmiot zbiorowy będzie mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności również za czyny zabronione związane z jego działalnością popełnione m.in. przez pracowników, a także podwykonawców i innych przedsiębiorców współpracujących z nim przy wykonywaniu zawartej umowy (jeżeli osiągnął w związku z tym jakąś korzyść majątkową).
Odpowiedzialność taka będzie mogła powstać, jeżeli podmiot zbiorowy nie dochował należytej staranności w wyborze tych osób bądź w sprawowaniu nad nimi nadzoru lub w sytuacji tzw. winy w organizacji.

Nieprawidłowa organizacja działalności

Wydaje się, że zwłaszcza nieprawidłowa organizacja działalności podmiotu zbiorowego, czyli tzw. wina w organizacji, może w przyszłości budzić najwięcej wątpliwości w praktyce oraz wiązać się z koniecznością podjęcia przez przedsiębiorców odpowiednich działań jeszcze przed wejściem w życie projektowanych przepisów.
Zgodnie z treścią proponowanych rozwiązań wina w organizacji będzie oznaczać „takie nieprawidłowości w organizacji działalności podmiotu zbiorowego, które ułatwiły lub umożliwiły popełnienie czynu zabronionego, chociaż inna organizacja działalności mogła zapobiec popełnieniu tego czynu”.
Autorzy projektu wskazują też, że w szczególności ma chodzić tutaj o sytuacje, w których:
  • w danym podmiocie zbiorowym nie zostały określone zasady postępowania w przypadku ryzyka popełnienia czynu zabronionego lub skutków niezachowania reguł ostrożności,
  • nie został określony zakres odpowiedzialności organów podmiotu zbiorowego, innych jego komórek organizacyjnych, pracowników lub osób uprawnionych do działania w jego imieniu lub interesie,
  • nie została określona osoba lub komórka organizacyjna nadzorująca przestrzeganie przepisów i zasad regulujących działalność podmiotu,
  • organ podmiotu zbiorowego lub osoba fizyczna uprawnia do jego reprezentacji wiedziały o nieprawidłowości, która ułatwiła lub umożliwiła popełnienie czynu zabronionego.
Strukturalne nieprawidłowości w działaniach podmiotów zbiorowych, przede wszystkim spółek prawa handlowego, mogą więc bezpośrednio rodzić ryzyko poniesienia surowej odpowiedzialności na gruncie projektowanych przepisów. Dość wskazać, że w przypadku, w którym u danego podmiotu zbiorowego zawiedzie procedura wewnętrznego wykrywania nieprawidłowości (nie zostanie przeprowadzona wewnętrzna procedura wyjaśniająca lub też stwierdzone nieprawidłowości nie zostaną naprawione), możliwe będzie wymierzenie kary pieniężnej do 60 mln zł.
Kolejne wersje projektu ustawy przynosiły także dość istotne zmiany co do okoliczności, które podmioty zbiorowe będą mogły podnosić, aby uwolnić się od odpowiedzialności, a co za tym idzie od ryzyka wymierzenia dolegliwych kar. Zgodnie z zasadniczym założeniem nowych przepisów podmiot zbiorowy nie będzie ponosił odpowiedzialności z tytułu winy w organizacji, jeżeli wykaże, że wszystkie organy i osoby uprawnione do działania w jego imieniu lub w jego interesie zachowały należytą staranność wymaganą w danych okolicznościach w organizacji działalności tego podmiotu oraz w nadzorze nad tą działalnością. Konstrukcja nowych przepisów wskazuje więc, że to na podmiocie zbiorowym będzie spoczywał ciężar udowodnienia w trakcie postępowania, że zachowano „należytą staranność”.

Kierunek dobry, ale…

Biorąc pod uwagę, że dotychczasowe przepisy ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych pozostawały zasadniczo martwe, oraz uwzględniając światowe trendy w zakresie zwalczania przestępczości gospodarczej, kierunek zmian proponowanych przez ministerstwo należy zasadniczo ocenić pozytywnie. Zmiany, jakie ma wprowadzić nowa ustawa mogą jednak budzić wątpliwości co do tego, jakie właściwie konkretne działania przedsiębiorcy powinni podjąć po ich wejściu w życie.
Pierwsze dotyczy tego, czy swoiste „wymuszenie” odpowiedniej organizacji biznesu przez nową ustawę nie będzie zbyt daleko idącym obciążeniem dla niektórych przedsiębiorców. Początkowo przesłanki odpowiedzialności podmiotów zbiorowych miały być bowiem niezależne od skali prowadzonej działalności i w takim samym stopniu dotyczyć zarówno małych spółek zatrudniających kilku pracowników, jak i notowanych na giełdzie grup kapitałowych.
Odpowiedzią na te wątpliwości wydaje się być, przynajmniej częściowo, najnowsza wersja projektu z 1 października, w której ministerstwo stara się zróżnicować obowiązki dla poszczególnych podmiotów. Zgodnie z nią nieokreślenie wewnętrznych zasad postępowania w przypadku zagrożenia popełnienia przestępstwa oraz zakresu odpowiedzialności organów i innych osób uprawnionych do działania w imieniu podmiotu zbiorowego nie powinno wywoływać negatywnych konsekwencji dla mikroprzedsiębiorców, czyli przedsiębiorców zatrudniających mniej niż 10 osób i osiągających przychody mniejsze niż 2 mln euro. Natomiast niepowołanie konkretnej komórki albo niewyznaczenie konkretnej osoby zajmującej się nadzorowaniem przestrzegania prawa będzie mogło obciążyć tylko co najmniej średnich przedsiębiorców, czyli podmioty zatrudniające średniorocznie pomiędzy 50 a 250 pracowników i osiągające przychody w zakresie od 10 do 50 mln euro.
To słuszny krok resortu, bo trudno byłoby oczekiwać podjęcia takich samych działań zapobiegawczych od małych rodzinnych firm i korporacji osiągających przychody liczone w setkach milionów złotych.

…wątpliwości pozostały

Dalej zastanawiające wydaje się natomiast to, czy wszystkie podmioty zbiorowe będą dokładnie wiedziały, jakie zmiany organizacyjne powinny przeprowadzić, aby zabezpieczyć się przed odpowiedzialnością na gruncie nowych przepisów. Projekt ustawy przewiduje bowiem możliwość wymierzania surowych kar w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w organizacji danego podmiotu, która nie zapobiegła popełnieniu przestępstwa przez np. pracownika lub podwykonawcę, ale jednocześnie nie precyzuje, jakie konkretne rozwiązania powinny przyjąć podmioty zbiorowe, aby wykazać, że ich struktura działa prawidłowo.
Jeżeli więc w toku dalszych prac nad ustawą nie dojdzie do bardziej precyzyjnego określenia działań, które mogą uwolnić firmy od odpowiedzialności, podmioty te będą musiały same opracować stosowne procedury wewnętrzne na podstawie ogólnie przyjętych standardów compliance. Wydaje się, że również przedsiębiorcy, u których systemy zarządzania zgodnością już obowiązują, powinni dokonać ich weryfikacji przed wejściem w życie nowych przepisów i ocenić, czy będą one skuteczne na tle wymagań stawianych przez nową ustawę.
Wskazówkami mogą być tu m.in. międzynarodowe normy, takie jak ISO 37001 dotycząca systemów zarządzania działaniami antykorupcyjnymi czy ISO 19600 dotycząca systemów zarządzania compliance. Pomocą mogą również służyć przyjęte ostatnio przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie „Standardy odnośnie systemów zarządzania zgodnością i ryzykiem korupcji”. Rekomendacje te są wprawdzie adresowane do spółek notowanych na giełdzie, jednak z uwagi na swoją uniwersalność mogą się przydać wszystkim podmiotom zbiorowym. Zdaniem autorów standardy te wychodzą naprzeciw m.in. projektowanej ustawie o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, wskazując, jakie działania wyczerpują pojęcie należytej staranności w kwestii ukształtowania procedur i procesów w organizacji zapobiegających zjawisku korupcji.
Należy przy tym jednak pamiętać, że zakres zastosowania projektowanej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych obejmuje nie tylko kwestie ściśle antykorupcyjne, tak jak miało to miejsce w przypadku trochę zapomnianego projektu ustawy o jawności życia publicznego, (trafił do rządowej zamrażarki), ale dotyczy szeroko pojętej przestępczości gospodarczej. Doprecyzowanie na dalszych etapach procesu ustawodawczego działań, jakie powinny podjąć podmioty zbiorowe, aby być bezpieczne po wejściu w życie nowych przepisów, byłoby więc pożądane.
Niezależnie od tego na pewno warto śledzić dalsze losy projektu ustawy zawierającego szeroki katalog osób, za których działania mogą odpowiadać podmioty zbiorowe, i przewidującego surowe kary. Tym bardziej że Ministerstwo Sprawiedliwości wielokrotnie już zapowiadało, że nowe przepisy staną się narzędziem, z którego organy ścigania będą korzystać znacznie częściej, niż miało to miejsce w przypadku wciąż obowiązującej ustawy z 2002 r.