Płatne usługi wchodzą do oferty kolejnych gigantów. Przyzwyczajajmy się do płacenia w sieci.
Przeciętny konsument nie wyobraża sobie na razie sytuacji, w której za skorzystanie z wyszukiwarki Google’a będzie musiał zapłacić. Albo że będzie mógł korzystać z wyszukiwarki nieodpłatnie, ale dokładne wyniki będą dostępne jedynie dla użytkowników, którzy co miesiąc przelewają firmie pieniądze. Nie myślimy o tym, że duże firmy technologiczne przyzwyczaiły nas, że nie płacimy pieniędzmi, tylko danymi przez nie wykorzystywanymi. Ta „waluta” już im jednak nie wystarcza.
Model działania firm technologicznych wchodzi w drugą fazę. Po wielu latach testowania na darmowych użytkownikach połączeń wideo na platformie Messenger, Facebook postanowił nadać swojemu produktowi formę fizyczną. Facebook Portal to urządzenie, które umożliwia m.in. wykonywanie połączeń wideo czy słuchanie muzyki. Wyposażone jest w kamerkę, która potrafi podążać za człowiekiem, jeśli ten się przemieszcza. YouTube (Google) proponuje swoim użytkownikom za 11,99 dol. miesięcznie dostęp do treści autorskich i wyłączenie reklam na portalu, a także możliwość odtwarzania filmików offline. Pakiet Amazon Prime za ok. 6 euro miesięcznie również daje dostęp do treści autorskich czy ofert niedostępnych dla użytkowników niepłacących. Skype już jakiś czas temu wprowadził płatny pakiet umożliwiający dzwonienie na telefony stacjonarne i komórkowe.