Uhonorowani Nagrodą Banku Szwecji im. Alfreda Nobla Paul Romer i William Nordhaus w swojej pracy koncentrują się na realnych problemach gospodarki.
Rzadko kiedy braki teorii naukowej można opisać za pomocą dowcipów. W przypadku ekonomii metoda ta sprawdza się jednak znakomicie. Ilu ekonomistów trzeba, żeby wymienić żarówkę? Siedmiu. Z dokładnością do 10 – to przytyk do braku precyzji. Po co wymyślono astrologię? Żeby ekonomia wyglądała na prawdziwą naukę – to na temat metodologii.
Na szczęście istnieją ekonomiści, których takie żarty nie dotyczą – to ci próbujący udzielać jasnych odpowiedzi na realne problemy i właśnie takim Komitet Noblowski coraz częściej przyznaje Nagrodę Banku Szwecji im. Alfreda Nobla. W 2014 r. otrzymał ją Jean Tirole za analizę skutków regulacji rynkowych, w 2015 r. Angus Deaton – za badania nad ubóstwem, w 2016 r. Oliver Hart i Bengt Holmström – za rozwijanie teorii kontraktu, a rok temu Richard Thaler – za wkład w rozwój ekonomii behawioralnej opartej na obserwacji (nie zawsze rozsądnych) zachowań ludzi, a nie na wyidealizowanych modelach.