Według danych NBP na koniec lutego łączna wartość depozytów funduszy ubezpieczeń społecznych wyniosła 15,87 mld zł. Spadek ich wartości w lutym wyniósł 45,6 mln zł (w styczniu ponad 1 mld zł). Według ekonomistów zestawienie danych o podaży pieniądza NPB i wykonania budżetu Ministerstwa Finansów wskazuje, że resort próbuje zarządzać płynnością kasy państwa, wykorzystując wolne środki FUS-u za poprzedni miesięcy.

- W 2008 roku mieliśmy coś w rodzaju refinansowania FUS - ocenia Ernest Pytlarczyk, ekonomista BRE Banku.

- Jeśli FUS ma nadwyżkę, to oczywiście będzie ją musiał skonsumować w pierwszej kolejności. Dopiero w drugiej kolejności MF będzie odnawiał finansowanie budżetowe - dodaje Jacek Wiśniewski, ekonomista Raiffeisen Bank.

W tym roku MF ma wypłacić FUS prawie 31 mld zł dotacji. Dotąd wypłaciło niespełna 3,5 mld zł. Rok temu, przy bardzo dobrej sytuacji budżetu, resort wypłacił po dwóch miesiącach prawie 9 proc. rocznego planu. W 2007 roku było to niemal 19 proc.

Wykorzystywanie lokat FUS nie musi oznaczać, że budżet będzie mógł zaoszczędzić, np. zmniejszając dotację do funduszu. Ekonomiści zwracają uwagę, że trudno oszacować, jaki będzie poziom wpływów ze składek do FUS. Teoretycznie MF mógłby zdecydować się na ograniczenie dotacji i zmuszenie funduszu do finansowania się długiem, ale mogłoby to być nieopłacalne.

- Jeśli fundusz nie dysponuje względnie tanimi liniami kredytowymi, bardziej opłaca się Skarbowi Państwa wyemitować dodatkowe papiery dłużne. Wszystko rozbija się o koszt pozyskania środków - mówi Jacek Wiśniewski.

Ministerstwo Finansów poinformowało, że deficyt po dwóch miesiącach wyniósł ponad 5,2 mld zł (prawie 30 proc. rocznego planu). To efekt przyspieszenia wydatków. Koszty obsługi długu zagranicznego pochłonęły już 35 proc. kwoty planowanej na cały rok.