Autopromocja

Afera GetBack. Przejęcie pod lupą prokuratury

GetBack2
GetBack2ShutterStock
19 czerwca 2018

Polskie służby specjalne badają spółki powiązane z byłym prezesem windykatora i przyglądają się transakcji, która miała narazić GetBack na szkodę wielkich rozmiarów.

3366146-u753d9graf20a23getback20-c-p.jpg

W poniedziałek prokuratura skierowała wniosek do sądu o trzymiesięczny areszt dla byłego prezesa spółki windykacyjnej Konrada K. i jego doradcy Piotra B., który miał z nim współpracować i pomagać w wyprowadzaniu pieniędzy. Obu zatrzymano w sobotę. Śledczy zarzucają K. m.in. wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach – o wartości 23 mln zł. W jaki sposób? Chodzi o zawarcie z dwoma podmiotami gospodarczymi umów o świadczenie usług doradczo-marketingowych przy emisji obligacji różnych serii. Umowy miały być pozorne, a firmy współpracująca z byłym szefem GetBacku żadnych usług nie wykonały, chociaż pobrały wynagrodzenie. W ten sposób do kieszeni K. miało popłynąć ponad 15 mln zł. Udało nam się ustalić, że jedna z tych firm nosi nazwę MIA. To tylko jeden z przykładów, bo śledztwo w sprawie nieprawidłowości w GetBacku zatacza coraz szersze kręgi. Prokuratura i wykonujący na jej zlecenie czynności funkcjonariusze CBA wciąż badają, jak ze spółki wyprowadzano pieniądze.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.