GOSPODARKA | Państwo zbudowało sieć wsparcia dla przedsiębiorców. Chce im pomagać nie tylko w krajowym rozwoju, ale mocno namawia do międzynarodowej ekspansji
Duża część Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR) poświęcona jest wsparciu dla firm w Polsce. Temat jest oczkiem w głowie premiera Morawieckiego. Dlatego zbudowano infrastrukturę wsparcia dla przedsiębiorców opartą na kontrolowanych przez państwo podmiotach, która ma być pomocą na niemal każdym etapie rozwoju.
Działające przez lata w rozproszeniu i często z dublującymi się kompetencjami instytucje zostały symbolicznie scalone pod jednym szyldem grupy Polskiego Funduszu Rozwoju. W jej składzie oprócz samej spółki PFR, która zajmuje się zarządzaniem funduszami, znalazły się państwowy bank rozwoju BGK, Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Agencja Rozwoju Przemysłu czy Polska Agencja Inwestycji i Handlu.
Reklama
Są tam też podmioty wyspecjalizowane, jak PFR Ventures działający w formule funduszy i oferujący finansowanie zwrotne innowacyjnym spółkom z sektora małych i średnich przedsiębiorstw oraz start-upom. BGK Nieruchomości ma zaś być kołem zamachowym programu „Mieszkanie plus”.
Cała infrastruktura skupiona wokół PFR działa na zasadzie wspólnej platformy usług, czyli jednego okienka dla przedsiębiorców. Jak informował prezes PFR Paweł Borys, oferta jest szyta na miarę firmy. Spółka, którą kieruje, jest centrum strategicznym i skupia się na inwestycjach i zaangażowaniu kapitałowym w nie. BGK jako bank finansuje małe i średnie podmioty, jest obecny przy wielu projektach infrastrukturalnych oraz obejmuje emisje obligacji firm poszukujących kapitału rozwojowego. Do tego prowadzi jeden ze sztandarowych projektów gwarancji de minimis, które od uruchomienia w marcu 2013 r. dały gwarancje warte ponad 45 mld zł, co pozwoliło firmom uzyskać kredyty obrotowe i inwestycje w wysokości przeszło 80 mld zł. Z tego instrumentu skorzystało już około 133 tys. przedsiębiorców.

Reklama
Kluczowy w nowej architekturze wsparcia dla firm jest wątek eksportu i obecności rodzimego kapitału na rynkach zagranicznych. Mateusz Morawiecki jeszcze jako wicepremier odpowiedzialny za politykę gospodarczą rządu deklarował, że przedsiębiorcy mogą liczyć na około 60 mld zł wsparcia dla eksporterów. Ubezpieczenia eksportowe ma zapewniać KUKE, a sieć kontaktów rozwijać PAIH. Agencja chce uruchomić na całym świecie 70 biur handlowych. Mają umożliwić przedsiębiorcom odważniejsze wyjście z towarami i usługami poza Europę i dotarcie na rynki, które charakteryzują się największym potencjałem pod kątem możliwości eksportowych oraz inwestycyjnych.
Biura oprócz analiz, raportów i poradników mają pomagać współtworzyć mapę kontaktów z lokalnymi firmami i instytucjami, weryfikować partnerów biznesowych, organizować misje gospodarcze, pomagać w wyszukiwaniu kontrahentów i wprowadzaniu produktów na rynek.
Temu służy też dyplomacja ekonomiczna, w którą zaangażowane są najważniejsze państwowe instytucje i osoby z prezydentem i premierem na czele.
PFR i skupione wokół niego podmioty tworzą obecnie potężny wehikuł finansowo-inwestycyjny państwa. Były zaangażowane w proces przejmowania od Włochów Banku Pekao, współfinansują budowę bloków energetycznych, infrastruktury drogowej. Szef funduszu deklaruje obecność przy wartych dziesiątki miliardów złotych inwestycjach, jak Centralny Port Komunikacyjny czy ostatnio dojrzewający w rządzie pomysł postawienia elektrowni jądrowej.
Aby zapewnić państwowym firmom odpowiednie możliwości finansowe pod koniec ubiegłego roku, PFR został z budżetu państwa dokapitalizowany kwotą 1,9 mld zł, a BGK 1,5 mld zł. To był zastrzyk w gotówce, dodatkowo państwowy bank rozwoju dostał w ciągu ostatnich dwóch lat kilka miliardów kapitału ekstra w postaci obligacji skarbowych. Finansowe wsparcie w budowaniu sieci kontaktów na świecie spotkało też PAIH, która dzięki temu ma otwierać kolejne biura pod wieloma szerokościami geograficznymi.
Paweł Borys w wywiadzie dla DGP pod koniec ubiegłego roku mówił, że państwo nie zamierza zastąpić rynku.
– Swoboda gospodarcza jest bardzo ważna, ale rynek nie ze wszystkim sobie poradzi, dlatego inteligentny interwencjonizm państwa jest konieczny – podkreślał szef PFR.