Niektórzy twierdzą, że dla wzrostu gospodarczego dobra byłaby gospodarka silnie nierówna, bez interwencji państwa, ale jest oczywiste, że po kilku latach w takim kraju doszłoby do rewolucji i końca demokracji – powiedział prezes NBP Adam Glapiński w rozmowie z Bartkiem Godusławskim podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

Oto, co szef NBP mówi o:

Wzroście PKB: "Nie zgrzeszę jeśli powiem, że dla nas lepiej byłoby mieć tempo wzrostu na poziomie 3 proc. przez dłuższy czas niż rozwijać się jak Rumunia, której gospodarka w ubiegłym roku urosła o jakieś 8 proc. Tam za chwilę wzrost może silnie się osłabić i średnio za kilka lat będzie niższy. Dlatego jeśli chodzi o wzrost PKB w Polsce, to o ten i przyszły rok się nie martwię."