W sektorze AGD i RTV pracę w tym roku może stracić kolejnych kilkaset osób. Nasilający się kryzys gospodarczy obniżył popyt na produkowany w Polsce sprzęt. A to oznacza, że zwolnienia, w czasie których pod koniec ubiegłego roku pracę straciło w sumie około 1 tys. osób, będą kontynuowane. Producenci przyznają, że nie wykluczają dalszego ograniczania liczby pracowników.

Trudna sytuacja AGD

Do końca lutego Amica Wronki zwolni 200 osób. Niewykluczone są także dalsze cięcia w firmie Whirlpool, która pod koniec 2008 r. zwolniła 395 osób. Pierwotnie planowano, że wypowiedzenia dostanie 470 pracowników.

- Na razie nie planujemy kolejnych cięć. Wszystko zależy jednak od ostatecznej siły kryzysu gospodarczego. Już teraz kryzys znacznie przyczynił się do spadku popytu na sprzęt AGD - zauważa przedstawiciel firmy Whirlpool.

Whirlpool jest amerykańską firmą, a na tamtym rynku kryzys przybrał pokaźne rozmiary. Może być więc tak, że firma znowu zacznie ciąć koszty działalności w innych krajach, by ratować biznes w USA.

Zmian w zatrudnieniu nie planuje na razie koncern Bosch/Siemens, który w Łodzi ma trzy fabryki: pralek, zmywarek, suszarek. Indesit wręcz ma w planach zatrudnienie do końca roku 400 osób w fabryce pralek i zmywarek w Radomsku. Wynika to z podpisanej, przy okazji planowania inwestycji, umowy z Ministerstwem Gospodarki na tworzenie nowych miejsc pracy. Zgodnie z nią zatrudnienie w oddanej w 2008 r. fabryce ma na koniec 2009 r. wynieść 700 osób. Jak informuje Zygmunt Łopalewski, rzecznik prasowy Indesit Company Polska, fabryka zatrudnia 300 pracowników. W innych fabrykach nie planują zwolnień.

Polska jest drugim - po Włoszech - producentem sprzętu AGD w Europie. W Polsce nie widać jeszcze drastycznego spadku popytu, ale przewiduje się, że sprzedaż, która wzrosła w 2008 roku o 6 proc., w tym roku obniży się. Eksperci oceniają, że wzrośnie o 3-5 proc. Produkowany w Polsce sprzęt w ponad 80 proc. jest jednak eksportowany do Europy.

- A tam popyt zmalał - mówi Wojciech Konecki, dyrektor generalny Stowarzyszenia Producentów AGD (CECED).

Ocenia się, że spadek, w zależności od regionu, sięgnął nawet 20 proc. Obserwowany w zachodniej Europie kryzys ma bezpośrednie przełożenie na sytuację fabryk w Polsce. Podobnie jest w przypadku zakładów produkujących elektronikę użytkową, zwłaszcza telewizory, w których Polska wyrosła na kolejną potęgę w Europie. Według prognoz Instytutu Rynku Elektronicznego, w 2010 r. w Polsce miało powstać 38 mln telewizorów, co stanowiłoby 77 proc. zapotrzebowania w Europie. Obecnie produkowanych jest 24 mln sztuk. Polska ma jednak szanse umocnić swoją pozycję na rynku elektroniki użytkowej. Jak dowiedziała się GP, Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych obsługuje obecnie sześć projektów z branży elektronicznej. Być może do Polski wejdzie więc JVC, który chciał przenieść produkcję z Wielkiej Brytanii do Polski.