To, że w budżecie państwa jest nadwyżka nie znaczy, że na koniec roku nie będzie w nim deficytu. Podobnie jak w całym sektorze finansów. Nikt tego nie ukrywa.

Jeden wpis na Twitterze, a ile zamieszania. Wczoraj opublikowałem tabelkę z danymi Eurostatu o sytuacji sektorze instytucji rządowych i samorządowych w Polsce. Takie dane unijni statystycy przeliczają dwa razy do roku: wiosną i jesienią. W październikowych szacunkach zazwyczaj pojawia się również przygotowana przez Ministerstwo Finansów prognoza. Tym razem był to rok 2017, w którym resort finansów spodziewa się w całym sektorze finansów, czyli budżecie państwa, samorządach i sektorze ubezpieczeń społecznych razem, sięgającego 51 mld zł deficytu.

Wiele osób komentujących te liczby ma poczucie, że obnażyło całą prawdę o stanie finansów publicznych w Polsce i zburzyło propagandę sukcesu, która karmiła suwerena nadwyżkami.