statystyki

Woś: Więcej pokory, drodzy fukuyamiści

autor: Rafał Woś02.06.2017, 09:10; Aktualizacja: 02.06.2017, 09:14
Rafał Woś

Rafał Wośźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Ekonomista z nowojorskiego City University Branko Milanović boi się otworzyć lodówkę. No, nie tak dosłownie. Pracujący od lat w USA Serb napisał na blogu, że właściwie nie sposób dziś uczestniczyć w dyskusji publicznej – nieważne, czy w gronie ekonomistów, publicystów, politologów, antropologów, czy speców od stosunków międzynarodowych – która nie rozpoczynałaby się od rozważań na temat populizmu i rychłego końca liberalnej demokracji. Nic dziwnego, pisze Milanović, że niedługo pojękiwania takie zaczną go dochodzić nawet z lodówki i piekarnika.

Milanović stawia jednak ważne pytanie: kto właściwie zwariował? Czy Zachód, który pogrąża się w straszliwej populistycznej gorączce? Czy może jednak ci (establishment), którzy wszędzie ten populizm i zmierzch liberalnej demokracji dostrzegają. Ponieważ jako uznany profesor ekonomii z porządnej uczelni sam zalicza się do elit, przyjmuje założenie, że poszukiwanie przyczyn szaleństwa należałoby zacząć od siebie.

Zdaniem Milanovicia przerażenie populizmem bierze się wśród zachodnich elit z dwóch źródeł. Po pierwsze, z pobieżnej, na dodatek zachodniocentrycznej znajomości historii najnowszej. A po drugie, ze zbyt poważnego potraktowania słynnego eseju Fukuyamy z początku lat 90. o końcu historii. Te dwa czynniki stworzyły w głowach sporej części zachodniego establishmentu minionych trzech dekad taki oto obraz.


Pozostało 63% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • koniec UE - OBY JAK NAJPRĘDZEJ(2017-06-05 11:29) Zgłoś naruszenie 20

    A co złego jest w populizmie? Dlaczego zdanie większości, jest w unijnej demokracji traktowane z lekceważeniem? Politycy, szczególnie unijni, stali się bezczelni do tego stopnia, że nawet nie ukrywają, jak bardzo lekceważą podstawowe zasady demokracji (patrz referenda powtarzane do skutku, bezczelne naciski na suwerenne kraje, sprowadzanie ********** wbrew woli większości, itd.). Odpowiedzią społeczeństwa jest wybór polityków, którzy myślą tak jak my i którzy dają jakąś nadzieję, na wytępienie tej lewackiej ideologii poprawności politycznej, która jak smog dusi wolność, demokrację i prawa człowieka (normalnego nie lewaka).

    Odpowiedz
  • koniec UE - OBY JAK NAJPRĘDZEJ(2017-06-05 11:36) Zgłoś naruszenie 10

    HAHAHAHAHA LEWACKA CENZURA. Wygwiazdkowali mi słowo "lsIa/\/\lstów" Lewacki wrzód poprawności politycznej. Rzvgać się chcę, na tą lewacką europę.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane