statystyki

Świat nie staje siódmego dnia. Zakaz pracy w niedzielę to hipokryzja

autor: Łukasz Guza14.05.2017, 16:00; Aktualizacja: 14.05.2017, 16:00
Od początku było jasne, że nie da się na niedziele zamknąć wszystkich obiektów handlowych. Już w pierwszej wersji obywatelskiego projektu w tej sprawie znalazły się wyjątki – piekarnie i cukiernie – bo właśnie w niedzielę najchętniej chodzi się z rodziną na kawę lub coś słodkiego.

Od początku było jasne, że nie da się na niedziele zamknąć wszystkich obiektów handlowych. Już w pierwszej wersji obywatelskiego projektu w tej sprawie znalazły się wyjątki – piekarnie i cukiernie – bo właśnie w niedzielę najchętniej chodzi się z rodziną na kawę lub coś słodkiego.źródło: ShutterStock

Planowany zakaz handlu w niedziele ma zagwarantować odpoczynek zatrudnionym. Paradoksalnie tylko uwidocznił to, że coraz więcej osób będzie w ten dzień pracować.

Kwiaciarnie i zakłady pogrzebowe, porty oraz szpitale, kioski i stacje paliw, piekarnie oraz sklepy z upominkami – to tylko przykładowe placówki, które będą wyłączone z projektowanego zakazu handlu w niedziele. Teoretycznie miał on objąć jak największą grupę obiektów, aby żaden przedsiębiorca z branży nie poczuł się gorzej potraktowany i możliwie jak najszersza grupa pracowników miała zyskać prawo do niedzielnego odpoczynku, najstarszego pracowniczego przywileju. I jedynego gwarantowanego zarówno przez prawo pracy, jak i boskie.

Początkowo wydawało się, że cel może być osiągnięty. Dyskusja nad projektem ustawy skupiła się na kwestiach światopoglądowych – obrońcy pracowników podkreślali, że kasjerka lub sprzedawca też mają prawo do uczestniczenia w obrzędach religijnych i spędzenia niedzieli z rodziną, a pracodawcy powoływali się na swobodę działalności gospodarczej.

Ale od początku było jasne, że nie da się na niedziele zamknąć wszystkich obiektów handlowych. Już w pierwszej wersji obywatelskiego projektu w tej sprawie znalazły się wyjątki – stacje paliw, bo przecież Polak w niedzielę jeździ samochodem, kwiaciarnie i sklepy z pamiątkami lub upominkami – bo obchodzi w tym dniu imieniny lub udaje się na groby bliskich, apteki – bo choruje w dzień święty tak samo jak w pozostałe, piekarnie i cukiernie – bo właśnie w niedzielę najchętniej pójdzie z rodziną na kawę lub coś słodkiego. W miarę upływu czasu i postępów prac legislacyjnych lista zaczęła pęcznieć. Dziś zawiera już ponad 30 pozycji. Okazało się, że otwarte muszą być też porty, bo statki pływają również w niedziele i jeśli Gdańsk lub Gdynia ich nie przyjmie, to następnym razem popłyną do Hamburga. Z podobnych względów problematyczne okazało się ograniczanie handlu internetowego – klient, jeśli bardzo będzie chciał, to kupi w niedziele interesujący go towar przez zagraniczny portal.

Pracodawcy szybko wyczuli okazję i przedstawiciele kolejnych typów placówek walczą dziś o to, by znaleźć się na liście wyjątków. Stacje paliw poszły za ciosem i chcą, aby każdy tego typu obiekt mógł być otwarty w niedzielę (a nie tylko te z mniejszą powierzchnią handlową; największy dystrybutor paliw na rynku wystosował nawet pismo w tej sprawie do rządu, podkreślając, że w przeciwnym razie większość stacji będzie w niedziele nieczynna). W kolejce są też m.in. centra handlowe, które twierdzą, że powinny być wyłączone z zakazu, bo one prowadzą nie tylko działalność handlową, ale też usługową i rozrywkową. A przecież handel to tylko jeden z rodzajów aktywności lub usług, które są możliwe i dostępne w niedziele – w ten dzień funkcjonują też m.in. restauracje, kina, muzea, szpitale, uczelnie wyższe, niektóre firmy, nawet urzędy. Jednocześnie to tylko praca oficjalnie wykazywana – nieformalnie w ten dzień często pracuje jeszcze więcej osób, w tym np. wolni strzelcy, właściciele firm, zatrudnieni w korporacjach, którzy często zabierają prace na weekend do domu. Dodatkowo zmienia się też forma odpoczynku – coraz więcej osób chce go spędzać aktywnie, a to oznacza, że ktoś musi im taką możliwość stworzyć i udostępnić swoje usługi.

Świat nigdy nie stawał w niedzielę, a jedynie spowalniał. Okazuje się, że w dobie globalnej konkurencji, nowoczesnych technologii i coraz częstszej pracy zdalnej to spowolnienie jest coraz mniej dostrzegalne.

Pracuj, kto może

Z danych Eurofound (European Foundation for the Improvement of Living and Working Conditions) wynika, że w każdą niedzielę miesiąca pracuje obecnie ok. 6 proc. Polaków, 10 proc. – w co najmniej trzy niedziele w miesiącu, 20 proc. – w co najmniej dwie niedziele, a 29 proc. – raz w miesiącu. Pod tym względem mieścimy się w środku unijnej stawki. Rekordzistami są Szwedzi – co najmniej jedną niedzielę miesięcznie przepracowuje blisko połowa mieszkańców tego kraju (47 proc.; 30 proc. wykonuje obowiązki w co najmniej trzy takie dni). Tylko nieznacznie ustępują im Duńczycy (45 proc.), Estończycy i Finowie (po 42 proc.) i Brytyjczycy (39 proc.). Średnio co najmniej jedną niedzielę miesięcznie przepracowuje 30 proc. obywateli UE. Jakie są źródła tej znaczącej aktywności?

W przypadku Polski częściowej odpowiedzi na to pytanie można szukać w przepisach. Teoretycznie zakaz wykonywania pracy w niedziele ma solidne podstawy. Kodeks pracy wprost przewiduje, że są one dniami wolnymi, a wykonywanie obowiązków jest wówczas możliwe tylko na zasadzie wyjątków. W tym kontekście nie można zapominać o dwóch kwestiach. Po pierwsze, w Polsce ok. 1,3 mln osób jest zatrudnionych wyłącznie na podstawie umów cywilnoprawnych (a nie o pracę), a kolejne 1,1 mln to samozatrudnieni. Ich kodeks pracy nie dotyczy, więc mogą oni w świetle prawa wykonywać swoje usługi również w niedziele. I zapewne niejednokrotnie nawet chcą, jeśli wiąże się z tym dodatkowy, wyższy niż zazwyczaj zarobek. Po drugie, sama lista wyłączeń przewidziana dla pracowników jest bardzo szeroka (w kodeksie pracy jest ich 18). Dopuszczalna jest praca w niedziele np. w razie konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego albo usunięcia awarii, przy pilnowaniu mienia i osób, w rolnictwie i hodowli, transporcie i komunikacji, w placówkach ochrony zdrowia. Konieczność świadczenia tego typu obowiązków jest jak najbardziej zrozumiała – każdy przyszły lekarz, pielęgniarka, kierowca, pilot, strażak, policjant musi liczyć się z tym, że będzie wykonywał swoje obowiązki także wtedy. Przepisy dopuszczają też jednak pracę w niedziele z powodów ekonomicznych lub wynikających z organizacji pracy. Wystarczającym uzasadnieniem może być np. to, że firma wprowadziła pracę w trybie zmianowym lub produkcja odbywa się w ruchu ciągłym.


Pozostało 64% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Komentarze (40)

  • z Poznania(2017-05-14 19:21) Zgłoś naruszenie 4624

    Zamknięcie handlu w niedziele przez PiS ma na celu uzyskanie poparcia biskupów. Inne uzasadnienia są kłamstwem. (Można zarządzić by w niedziele mogli pracować tylko inni pracownicy niż w ciągu tygodnia, albo niech płacą za niedziele 200%, albo w niedziele niech pracują tylko single, itp.)

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • StAAbrA(2017-05-14 21:26) Zgłoś naruszenie 429

    Jestem za tym , żeby ludzie pracowali - kiedy im pasuje .

    Odpowiedz
  • Edek(2017-05-14 17:35) Zgłoś naruszenie 3637

    Autor tekstu nie rozumie co to jest CYWILIZACJA. Ale spokojnie - niech otworzą giełdę w niedzielę, niech otworzą banki, firmy ubezpieczeniowe - dlaczego te pasożyty nie robią w niedziele ??

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • czytelnik(2017-05-14 21:08) Zgłoś naruszenie 3233

    Może zanim zaczniecie pisać o hipokryzji, to może najpierw opiszecie, jako gazeta należąca do właściciela niemieckiego napiszecie, jak ta kwestia uregulowana jest w Niemczech. Z przykrością stwierdzam, iż wasze artykuły pisane nachalnie pod wskazaną z góry tezę są coraz mniej wiarygodne dla czytelnika.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • oszukany(2017-05-14 17:32) Zgłoś naruszenie 255

    Niech nie sięgają aż do wolnej niedzieli,a na powrót dadzą ROBOTNIKOM wolne SOBOTY.Wolne soboty o które tak walczono i rujnowano gospodarkę ,mają cwaniaki /zresztą trzynastki i emerytury od 60 /czyli urzędasy,tyle dała im Solidarność ?

    Odpowiedz
  • kitek(2017-05-14 23:06) Zgłoś naruszenie 2412

    Nie wciskajcie tu ludziom kitu, w większości cywilizowanych krajach Markety są zamknięte w niedzielę. Kodeks pracy na początku pozwalał tylko pracować w niedzielę w wyjątkowych przypadkach i była to praca w nadgodzinach płacona z dodatkiem 100% . Było tak również za czasów PRL-u, kiedy państwo było wyraźnie oddzielone od kościoła.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • genetyk(2017-05-14 18:16) Zgłoś naruszenie 197

    Ogulnie czlowiek jak i wszystkie ssaki nie sa stworzone do pracy ale do polowan i wolnego trybu życia obecny stan jest wbrew naszej naturze

    Odpowiedz
  • Alek Kraków (2017-05-15 02:24) Zgłoś naruszenie 1715

    1/7 pracowników wyleci na bruk. I co wtedy im powiecie oszolomy katolickie? Można jakąś extra stawkę ustalić to się okaźe iż wszyscy chcą do pracy w niedzielę

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • grabek(2017-05-15 03:24) Zgłoś naruszenie 165

    Siódmym dniem tygodnia jest sobota a niedziela pierwszym!

    Odpowiedz
  • duzyjas(2017-05-15 05:32) Zgłoś naruszenie 1513

    Niedziela jest pierwszym dniem tygodnia! A to jest na pamiątkę Zmartwychwstania Chrystusa. Ci którzy nie wierzą w Boga nic nie wiedzą bo są w błędzie

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • permanentny(2017-05-15 14:37) Zgłoś naruszenie 144

    Artykuł stronniczy.Może niech autor artykułu przeprowadzi rozmowę z Polakami ,którzy muszą co niedzielę tyrać w pracy za najniższą krajową lub za głodowe stawki, Niech ci ludzie się wypowiedzą czy chcą normalności! Bardzo dobrze,że PiS wzorem Niemiec likwiduje robotę w dzień odpoczynku,jakim jest niedziela.A w soboty handel powinien być czynny tylko do 15 tej!

    Odpowiedz
  • Dina(2017-05-15 10:47) Zgłoś naruszenie 810

    Kościoły ,kaplice też" pracują " w Niedziele. Ciekawe jak się do tego ustosunkowują .

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • 543(2017-05-15 07:46) Zgłoś naruszenie 88

    Jak zamkną markety, to gdzie rodziny będą spędzać niedzielę?

    Odpowiedz
  • stefek(2017-05-15 14:19) Zgłoś naruszenie 81

    a co z uczelniami i studiami zaocznymi? z reguły sobota i niedziela?

    Odpowiedz
  • Rodzinnych Rodzin(2017-05-15 11:25) Zgłoś naruszenie 76

    Nie ma to jak dobra ideologia. Że ludzie stracą pracę ? A na jakiej podstawie ? Jeżeli w niedzielę sklepy będą zamknięte to zakupy zrobimy w inny dzień. Będzie potrzebna większa obsada przez 6 dni w tygodniu, żeby podołać pracy. Kasjerka nie zacznie przebierać rękami o 1/7 razy szybciej. Przecież nie kupimy więcej bułek, bo jem ile jem, spodni też nie włożę 2 par. Sklepy zamknięte w niedzielę jak najbardziej. Jakoś Niemcy nie narzekają, i nie twierdzą, że to wina PIS czy biskupów jak polskie lewackie oszołomy. Dla rodzinnych rodzin to bardzo ważne, a dla tych co życie spędzają w galerii, będzie to wyzwanie w szukaniu relacji, może przyjaciele, spacer, sport, kino...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • młodzi(2017-11-26 16:38) Zgłoś naruszenie 61

    A dlaczego nie pracowały w niedziele urzędy,banki itp. instytucje?

    Odpowiedz
  • Wolny człowiek(2017-11-27 08:21) Zgłoś naruszenie 53

    A we Francji czy Niemczech za zamknięte sklepy w niedzielę odpowiada PIS czy Rydzyk, bo już nie wiem?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • radek(2017-05-18 18:26) Zgłoś naruszenie 41

    Skoro tyle jest uwag i tyle podmiotów potrzebuje zwolnienia z ustawy, to znaczy, że jest z nią coś nie tak

    Odpowiedz
  • Genowefa(2017-06-22 19:29) Zgłoś naruszenie 48

    Drogi rządzie, posłuchaj swoich wyborców - oni nie chcą zakazu handlu w niedzielę!!!! Nie wkurzaj nas jeszcze bardziej, drogi rządzie bo czara goryczy się przeleje

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • ZApamietac(2017-11-29 07:05) Zgłoś naruszenie 22

    ten KOD-U do roboty, reszta dycac ,do koscioła NIEDZIELA YES,,BOZA,, I ,,NASZA,, OSZUSCI

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane