statystyki

Kanownik: Dobra wiara musi mieć umocowanie w prawie

autor: Michał Kanownik08.03.2017, 08:00; Aktualizacja: 08.03.2017, 09:05
prawo, sprawiedliwość

Zasada dobrej wiary, która powinna chronić uczciwych podatników i minimalizować ryzyko ponoszenia przez nich konsekwencji działań oszustów podatkowych, pozostaje pojęciem pustymźródło: ShutterStock

Przedsiębiorcy potrzebują gwarancji, że mogą polegać na prawie. Dziś prawo to często tylko kolejne obowiązki i restrykcje względem biznesu. A przecież powinno też stwarzać przyjazne warunki i chronić uczciwe firmy przed oszustami. Spore nadzieje na unormowanie relacji na linii przedsiębiorca – urzędnik są wiązane z Konstytucją biznesu. Dobrze, gdyby ten flagowy program premiera Mateusza Morawieckiego regulował też kwestię dobrej wiary.

Wicepremier Morawiecki, prezentując w listopadzie 2016 r. Konstytucję biznesu, mówił, że „państwo musi rozumieć przedsiębiorców” oraz że przedsiębiorcy „powinni starać się być razem z państwem i wspólnie budować gospodarkę”. I zaproponował wiele rozwiązań, które miałyby do takiego modelu prowadzić, np. poprzez wprowadzenie zasady, że przepisy skarbowe nie mogą działać wstecz, zasady „domniemania niewinności i milczącej zgody” czy propozycji mediacji zamiast sądów między przedsiębiorcami oraz przedsiębiorcami a urzędami.

Zapowiedzi wicepremiera to dobry krok, by firmy miały wreszcie gwarancję stabilnego funkcjonowania. Dziś tego brakuje. Przedsiębiorcy nie są traktowani przez urzędników podmiotowo. Prowadzenie firmy wiąże się z ryzykiem wielomiesięcznych postępowań skarbowych, tłumaczeń i udowadniania niewinności. Dziś takiego ryzyka często nie da się uniknąć. Polski przedsiębiorca nie ma wystarczających narzędzi – w odróżnieniu od wywiadu skarbowego czy policji – do weryfikacji, czy dany kontrahent jest uczciwym partnerem, czy zwykłym oszustem.

Zresztą to nie zadanie przedsiębiorcy, by przeprowadzać śledztwo, np. w kwestii legalności działania dostawców. Dlatego jeśli podczas możliwej dla przedsiębiorcy weryfikacji jego partnerów nie ma przesłanek, by wątpić w ich uczciwość, ten w dobrej wierze zakłada, że partner jest uczciwy. Niestety, choć przedsiębiorca działał w dobrej wierze i dochował wszelkiej – możliwej z prawnego punktu widzenia – staranności, nie jest to dziś argument dla służb skarbowych. Z góry winny jest i tak przedsiębiorca.


Pozostało 62% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane