statystyki

Łapówki, czyli mowa korporacji. Ameryka bliska legalizacji korupcji?

autor: Eliza Sarnacka-Mahoney03.06.2016, 07:03; Aktualizacja: 03.06.2016, 07:43
łapówka

Amerykańskie prawo za akt korupcji uznaje czyn, który spełnia zasadę quid pro quo, czyli coś za coś.źródło: ShutterStock

Polityka układem stoi. To stara jak świat prawda. Jednak teraz Ameryka szykuje się na starcie z Sądem Najwyższym, który wysyła niepokojące sygnały, że rozważa legalizację korupcji. Głównym bohaterem tej historii jest były gubernator Wirginii Bob McDonnell. W 2014 r. McDonnell wraz z żoną Maureen zostali skazani przez sąd federalny na karę więzienia za przyjmowanie łapówek. Sprawa była oczywista.

Reklama


W latach 2010–2011 gubernatorska para weszła w zażyłe relacje z lokalnym biznesmenem – w zamian za faworyzowanie jego interesów przyjęła od niego podarki i gratyfikacje na łączną sumę ponad 170 tys. dol.

Biznesman nazywał się Jonnie R. Williams, był szefem firmy produkującej artykuły paralecznicze Star Scientific i właśnie rozpoczynał starania o wprowadzenie na rynek nowego suplementu na bóle stawów o nazwie Anatabloc. Zależało mu, żeby dotrzeć do kluczowych notabli ze stanowego departamentu zdrowia i do branży medycznej na Uniwersytecie Wirginii, tak by eksperci wydali specyfikowi przychylne opinie i ułatwili jego reklamę. Zaangażowanie w ten proces McDonnellów było strzałem w dziesiątkę.

Przed krachem finansowym 2008 r. McDonnellowie mieli spore inwestycje na rynku nieruchomości i dwa lata później wciąż liczyli straty, ocierając się nawet o bankructwo. Chętnie przyjmowali więc kosztowne prezenty, bony na zakupy w markowych sklepach czy datki na kampanię wyborczą Boba, a zwłaszcza korzystne pożyczki na reperację portfolio nieruchomości. W zamian gubernator promował Anatabloc wśród stanowych urzędników, a pani gubernatorowa nabyła akcje firmy Star Scientific i nagłośniła tę informację wśród znajomych. Uroczysty bankiet promujący wprowadzenie Anatablocu na rynek odbył się w gubernatorskiej willi z udziałem wielu lokalnych notabli.

Stanowe prawo Wirginii, jakkolwiek wydaje się to kuriozalne, nie zabrania urzędnikom publicznym przyjmowania przezentów od wyborców. W przypadku układu McDonnellów z Williamsem korupcja wydawała się jednak czymś tak oczywistym, że sprawa zawędrowała do sądu federalnego, a ten postawił byłemu gubernatorowi 11 zarzutów o popełnienie przestępstwa w świetle prawa federalnego.

Jednak sprawą zainteresował się Sąd Najwyższy.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • sn(2016-06-03 12:48) Zgłoś naruszenie 30

    No tak korupcja w USA w "porządku "???? i to chcą wnieść do UE poprzez lobbistów korpo . Stąd widać jakimi metodami na naszych biurokratów Brukseli też mogą działać . Później są dziwne zajmowane stanowiska przez decyd. niby w naszym ludu UE interesie , nakręcanie na zgodę, różnych dziwnych umów , szkodzących nam na lata !!!!.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama