statystyki

Plan Morawieckiego, czyli archeologia strategii

autor: Piotr Arak10.03.2016, 07:29; Aktualizacja: 10.03.2016, 10:38

Przez ostatnie 28 lat mniej więcej co dwa lata pojawiał się w Polsce rządowy dokument, określony mianem strategii albo kluczowego programu rządu. Różnią się one poziomem szczegółowości, ale łączą cele związane z dogonieniem mitycznego Zachodu. Nasuwa się więc pytanie, czy plan Mateusza Morawieckiego nie podzieli losu poprzednich dokumentów, które zostały półkownikami, ozdabiając półki urzędników bez wielkiego wpływu na naszą rzeczywistość.

reklama


reklama


Pierwszy był rząd Mieczysława Rakowskiego, który przedstawił „Program konsolidacji gospodarki narodowej”. Wraz z pogłębianiem się recesji do rządzących coraz mocniej docierała świadomość fiaska idei realnego socjalizmu. Na pakiet reform Rakowskiego składały się ustawy o działalności gospodarczej, popularnie zwana ustawą Wilczka (każda działalność gospodarcza jest dozwolona, jeżeli nie jest nielegalna), o działalności gospodarczej z udziałem podmiotów zagranicznych oraz o niektórych warunkach konsolidacji gospodarki, a dopełniły go prawo bankowe, o Narodowym Banku Polskim i o podatku dochodowym od osób prawnych. Kapitalizm w Polsce zaczął powstawać, ale system wymagał jeszcze większych zmian.

Dlatego powstała potrzeba stworzenia najważniejszego planu gospodarczego w historii Polski, czyli planu Leszka Balcerowicza. Pakiet reform składał się z dwu elementów: stabilizacyjnego i zmian systemowych. Stabilizacja miała polegać na cięciach budżetowych, zniesieniu dotacji do większości towarów i usług, uwolnieniu cen, płac i stóp procentowych oraz wprowadzeniu wymienialności złotego. Zmiany systemowe zakładały stworzenie prostego systemu podatkowego, pełną wolność w korzystaniu z praw własności, nieingerencję państwa w obrót gospodarczy oraz w ceny i płace, wreszcie likwidację jawnych i niejawnych monopoli. A na koniec prywatyzację majątku państwa pod nadzorem rządu.

Gdy w 1994 r. władzę w Polsce przejęła lewica, krytyczny wobec planu Balcerowicza ekonomista Grzegorz Kołodko opracował „Strategię dla Polski”, własną wizję celów, które powinna realizować polska polityka gospodarcza. Mottem programu było osiągnięcie szybszego wzrostu mniejszym kosztem społecznym. Plan nie przewidywał rewolucyjnych ustaw, ale aktywną politykę gospodarczą polegającą m.in. na silnej orientacji na wzrost PKB i równoprawne traktowanie wszystkich sektorów bez preferowania własności prywatnej. Za czasów lewicy, w 1997 r., powstało Rządowe Centrum Studiów Strategicznych (RCSS), które zastąpiło Centralny Urząd Planowania.

Rząd AWS-UW, który doszedł do władzy w 1997 r., doprowadził do przegłosowania pięciu istotnych reform, choć tylko cztery z nich weszły w życie, a trzy nie zostały zmienione przez następców. Były to reforma emerytalna, administracyjna, edukacyjna, ochrony zdrowia (kasy chorych) oraz podatkowa. Kasy chorych zostały zlikwidowane po kilku latach, a reforma podatkowa – zawetowana przez prezydenta. Mało kto pamięta, że rząd Jerzego Buzka doprowadził do przyjęcia strategii przygotowanej przez RCSS i Ministerstwo Ochrony Środowiska pt. „Polska 2025. Długookresowa strategia trwałego i zrównoważonego rozwoju”. Ta „zielona” strategia rozwoju Polski nie była ważna dla polityków, ale jej cele wydają się nadal aktualne.


Pozostało jeszcze 75% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama