statystyki

PKP Cargo kontra DB Schenker Rail: Niemcy wygrali w Małaszewiczach

autor: Konrad Majszyk16.12.2015, 07:51; Aktualizacja: 16.12.2015, 08:58
Urząd Transportu Kolejowego odmówił zatwierdzenia podwyżki stawek za korzystanie przez przewoźników z torów i ramp w terminalu przeładunkowym

Urząd Transportu Kolejowego odmówił zatwierdzenia podwyżki stawek za korzystanie przez przewoźników z torów i ramp w terminalu przeładunkowymźródło: Materiały Prasowe

PKP Cargo przegrało z DB Schenker Rail potyczkę o ceny dostępu do terminala przeładunkowego na granicy z Białorusią. Dla obu firm to niezwykle ważny punkt, bo przez niego przechodzą transporty kolejowe z Chin

Reklama


Reklama


Urząd Transportu Kolejowego odmówił zatwierdzenia podwyżki stawek za korzystanie przez przewoźników z torów i ramp w terminalu przeładunkowym w Małaszewiczach – dowiedział się DGP. Chodzi o strategiczny obiekt na granicy z Białorusią, czyli styku europejskiego i szerokiego toru. Wniosek z nowym cennikiem złożyła we wrześniu 2015 r. spółka Cargotor, której właścicielem jest PKP Cargo. Urząd zakwestionował sposób kalkulowania kosztów działalności przez Cargotor, na podstawie których ten chce ustalać stawki opłat. Nie zgodził się na nowe opłaty za dostęp do infrastruktury i do urządzeń, a powiedział „tak” dla mniej istotnych opłat dodatkowych. Według naszych ustaleń podwyżka miała wynieść średnio ponad 15 proc., ale zarządca, czyli Cargotor, tych danych nie potwierdza.

W Małaszewiczach ruch odbywa się dzisiaj na podstawie tymczasowego cennika z grudnia 2013 r. Spółka córka PKP Cargo tłumaczy konieczność podwyżki wzrostem kosztów. – Tylko w 2015 r. wydaliśmy 18 mln zł na modernizację infrastruktury w Małaszewiczach. To jest fundament kosztowy w projekcie nowego cennika – twierdzi Krzysztof Kłak, prezes Cargotoru.

Decyzja UTK jest po myśli konkurentów, którzy twierdzą, że PKP Cargo chroni swoją pozycję lidera rynku w Polsce m.in. przy pomocy Cargotoru na granicy wschodniej. – PKP Cargo poprzez kontrolowaną przez siebie spółkę jest w stanie ograniczać dostęp innym przewoźnikom i w ten sposób zawłaszczać na niekonkurencyjnych warunkach kolejową logistykę ze Wschodem – twierdzi Michał Litwin ze Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych.

Zarządca twierdzi, że warunki nie są dyskryminujące. – Wszyscy przewoźnicy, w tym PKP Cargo, są obsługiwani według tych samych stawek i zasad. W ciągu dwóch lat nie zdarzyło się, żeby jakiś pociąg, który zgłasza taką gotowość, nie został wpuszczony na teren bazy przeładunkowej – podkreśla Krzysztof Kłak.


Pozostało jeszcze 55% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

  • tylko silna Polska(2016-04-07 18:43) Odpowiedz 00

    Gonic niemcow z dala od Polski

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama