statystyki

Inwestorzy odwracają się od obligacji

autor: Łukasz Wilkowicz, Marek Chądzyński17.06.2015, 07:35; Aktualizacja: 17.06.2015, 08:07
konto-czas-pieniądze

Od połowy kwietnia mocno spadają ceny obligacji. Tendencja dotyczy niemal wszystkich światowych rynków. Szczególnie dobrze widać to na przykładzie papierów o dłuższych terminach zapadalności.źródło: ShutterStock

Rentowność papierów dłużnych rośnie. To kłopot nie tylko dla inwestorów, ale i dla rządów, banków czy zwykłych obywateli. Co zakończyło obligacyjną hossę?

Od połowy kwietnia mocno spadają ceny obligacji. Tendencja dotyczy niemal wszystkich światowych rynków. Szczególnie dobrze widać to na przykładzie papierów o dłuższych terminach zapadalności. Rentowność (która zmienia się w kierunku przeciwnym do ceny) 10-letnich amerykańskich papierów dłużnych wynosi obecnie 2,3 proc. i jest o ponad 0,2 pkt proc. wyższa niż trzy miesiące temu. W przypadku podobnych obligacji niemieckich nastąpił wzrost o 0,5 pkt proc., do niemal 0,8 proc. Trend objął nawet papiery szwajcarskie – ich rentowność nie jest już ujemna. Wynosi obecnie 0,08 proc.

Taniejące obligacje oznaczają wielomiliardowe straty dla banków, firm ubezpieczeniowych czy funduszy inwestycyjnych. Konsekwencją jest również wzrost kosztów obsługi zadłużenia dla państw emitujących nowe papiery, firm pozyskujących w ten sposób pieniądze na inwestycje, a nawet dla osób chcących wziąć kredyty mieszkaniowe (w wielu krajach, choć nie w Polsce, ich oprocentowanie zależy od dochodowości emitowanych przez banki papierów dłużnych zabezpieczonych hipotecznie).

Ameryka: podwyżki stóp

Jednym z powodów jest oczekiwanie na podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Od końca 2008 r. główna stopa procentowa jest tam na poziomie zbliżonym do zera. W dodatku Rezerwa Federalna (Fed – bank centralny USA) przeprowadziła kilka programów tzw. ilościowego luzowania polityki pieniężnej. W ubiegłym roku ostatni taki program został jednak zakończony i Fed zapowiedział podnoszenie stóp. Inwestorzy spodziewają się pierwszych podwyżek w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Termin rozpoczęcia podwyżek (podobnie jak ich tempo) to jednak niewiadoma. Inwestorzy liczą na to, że nowych wskazówek co do przyszłych decyzji dostarczy dzisiejsze posiedzenie Fedu i późniejsza konferencja prasowa jego szefowej Janet Yellen.

Podwyższanie stóp przez bank centralny zmniejsza atrakcyjność lokowania pieniędzy na rynku długu. Z punktu widzenia amerykańskich inwestorów szczególnie mało atrakcyjne stały się kraje europejskie, gdzie albo rentowność obligacji jest bardzo niska, albo (jak w przypadku Polski) ryzyko jest oceniane jako znacząco wyższe niż w przypadku inwestycji w USA.

W Stanach Zjednoczonych ostatnie podwyżki stóp procentowych banku centralnego miały miejsce w połowie 2006 r. Amerykański bank centralny ma oficjalnie dwa cele – stabilność cen oraz pełne zatrudnienie. W kwietniu ceny były o 0,2 proc. niższe niż rok wcześniej. Stopa bezrobocia waha się w granicach 5,5 proc. i jest najniższa od lata 2008 r.

Europa: kłopoty z luzowaniem


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane