Na świecie 31 maja obchodzony jest Dzień bez Tytoniu. Z tej okazji British American Tobacco apeluje do Światowej Organizacji Zdrowia i rządów państw o przyjęcie polityki opartej na redukcji szkodliwości jako bardziej rozwojowego podejścia do regulacji tytoniu.

Na świecie jest obecnie już ponad miliard palaczy, z których większość – 800 mln jest z krajów rozwijających się. Stanowi to jedną trzecią całej populacji powyżej 15. roku życia. Do 2050 r. ich liczba może wzrosnąć do 2,2 mld – wynika z szacunków WHO.

– Wierzymy, że jeśli rządy szukają sposobów na obniżenie konsumpcji tytoniu, pora rozważyć bardziej rozwojowe podejścia. Jednym z nich jest rozwój oferty znacznie mniej ryzykownych produktów przeznaczonych dla dorosłych palaczy, takich jak np. e-papierosy – powiedział Kingsley Wheaton, dyrektor ds. korporacyjnych i regulacyjnych Grupy British American Tobacco.

– Koncepcja tych produktów opiera się na redukowaniu szkodliwości tytoniu. Jeśli jednak to rozwiązanie ma być skuteczne, rządy i środowiska ekspertów ds. zdrowia publicznego muszą uznać zasadność tego podejścia i wyrobów, które je wspierają – dodał.

W ostatnim czasie w debacie publicznej coraz głośniej słychać opinie o tym, by wprowadzić bardzo restrykcyjne przepisy, regulujące mniej ryzykowne produkty nikotynowe, takie jak e-papierosy. Jest to związane m.in. z przyjętą w tym roku dyrektywą tytoniową, która nakłada na państwa członkowskie obowiązek uregulowania tego segmentu rynku. 

Potencjalnie na e-papierosy mogłyby zostać nałożone: wysoki podatek akcyzowy, zakaz używania w miejscach publicznych oraz surowe restrykcje dotyczące komunikacji marketingowej. To do państw członkowskich należy jednak, jak ta kwestia zostanie rozwiązana, bowiem zgodnie z treścią Dyrektywy Tytoniowej e-papierosy co do zasady są wyrobem konsumenckim. Pojawiają się propozycje uregulowania e-papierosów jako produktów medycznych. Takie podejście wiązałoby się z poważnym ograniczeniem potencjału tej kategorii jako elementu polityki walki ze skutkami palenia tytoniu. Regulacja taka ograniczałaby dostępność e-papierosów i jednocześnie powodowała znaczący wzrost ich ceny (spełnienie wymogów wprowadzenia na rynek produktu medycznego wiąże się ze znacznymi kosztami). Oba czynniki obniżałyby przewagę e-papierosów nad papierosami konwencjonalnymi, a tym samym ograniczały potencjał tej kategorii jako bezpieczniejszej alternatywy dla palenia tytoniu. Przyjęcie takiego rozwiązania mogłoby wstrzymać rozwój tej kategorii produktowej. Dlatego e-papierosy powinny pozostać produktem konsumenckim. Uzasadnione natomiast wydaje się jak najbardziej wprowadzenie standardów jakości produktów, które zapewniłyby bezpieczeństwo konsumentom. 

– Zbyt restrykcyjne regulacje ograniczą dostęp palaczy do mniej ryzykownych alternatyw, a to w konsekwencji może mieć zły wpływ na zdrowie publiczne. Mamy nadzieję, że argumenty środowiska naukowe-go, przemysłu i działaczy związanych ze zdrowiem publicznym wykażą potrzebę starannego rozważenia przez regulatorów korzyści płynących z koncepcji redukowania szkodliwości tytoniu i w pełni poprą to rozwiązanie – podkreślił dyrektor.

Grupa British American Tobacco inwestuje rocznie około 170 milionów funtów w badania i rozwój, służące rozwijaniu wachlarza alternatywnych wyrobów tytoniowych i nikotynowych o zmniejszonej szkodliwości.

– Wierzymy, że możemy i powinniśmy być częścią tej debaty i możliwych rozwiązań, biorąc pod uwagę naszą wiedzę na temat konsumentów i globalny zasięg naszej firmy. Redukcja szkodliwości tytoniu za-pewni to, że polityka zdrowia publicznego obierze rozwojowy kierunek. Z chęcią skorzystamy z możliwości współpracy przy wdrażaniu tej polityki – powiedział Wheaton.

Małgorzata Biernacka

Zastosowanie zasad zmniejszania szkodliwości odnoszących się do zdrowia publicznego dotyczących tytoniu/nikotyny to coś więcej niż po prostu racjonalna i humanitarna polityka. Podejście takie może doprowadzić do jednego z największych przełomów w dziedzinie zdrowia publicznego w historii ludzkości, dzięki fundamentalnej zmianie rokowań dla miliardów osób, których ży-cie jest zagrożone z powodu chorób wywołanych przez palenie papierosów.
- David Sweanor, profesor Wydziału Prawa Uniwersytetu w Ottawie i wykładowca Wydziału Epidemiologii i Zdrowia Publicznego Uniwersytetu w Nottingham

Ten artykuł pochodzi z dodatku Raport: Zbliżenie na redukcję szkodliwości produktów tytoniowych... Dlaczego to ma znaczenie?

Wszystkie artykuły i wypowiedzi:
Firmy tytoniowe powinny mieć udział w redukcji szkodliwości produktów tytoniowych
E-papierosy mniej szkodliwą alternatywą dla tradycyjnych papierosów
Przybywa innowacji na rynku tytoniowym
Polityka redukcji szkodliwości tytoniu
Wypowiedź Kingsley Wheaton: Produkty nikotynowe pod nadzorem
Wypowiedź Dr Richarda Tubb'a: Badania naukowe to podstawa
Trzy pytania do dr. Davida O’Reilly’ego, dyrektora ds. naukowych Grupy British American Tobacco
Wypowiedź Dr Delona Human'a,: Zapobiec setkom milionów zgonów