statystyki

Jedna ładowarka do wszystkich telefonów? Apple i tak będzie zarabiał na klientach

autor: Tomasz Jurczak17.03.2014, 07:32; Aktualizacja: 17.03.2014, 08:19
Apple

Chińscy producenci zamienników też nie mają łatwo z Apple. źródło: Bloomberg

Kiedy w 2011 roku na wniosek Komisji Europejskiej czternastu głównych producentów telefonów komórkowych zgodziło się podpisać protokół ustaleń mający na celu ujednolicenie ładowarek do telefonów komórkowych sprzedawanych w UE, trudno było uwierzyć, że uda się do tego rzeczywiście doprowadzić.

Reklama


Reklama


W ubiegły czwartek Parlament Europejski dokonał kolejnego bardzo ważnego kroku ku wdrożeniu dyrektywy ws. jednolitych ładowarek. Jak stwierdzili europosłowie, do wszystkich telefonów komórkowych sprzedawanych w UE powinna być dostępna uniwersalna ładowarka. To obniży koszty, zmniejszy ilość odpadów oraz zaoszczędzi kłopotów użytkownikom. Czy tak się stanie?

Po 2011 roku wiele firm wprowadziło już ładowarki z wyjściem microUSB. Jedną z tych, która nadal zarabia na niekompatybilnym sprzęcie z innymi urządzeniami ,jest Apple. Gigant z Cupertino od samego początku idzie własną drogą, stosując całkiem odmienne końcówki do wszelkich swoich urządzeń, w szczególności mobilnych: smartfonów i tabletów.

W 2008 roku Apple wypuściło na rynek smartfona iPhone 3G złączem 30-stykowym i ładowarką USB. Bez tego kabla naładowanie produktu Apple były absolutnie niemożliwe, choc wkrótce pojawiły się tańsze zamienniki. Amerykańska firma jednak nie dała za wygraną i kilka lat pózniej nowe wersje tabletów iPad, jak i smartfonów iPhone pojawiły się z nowym złączem, tzw. lightning.

Z czego wynikała ta praktyka? Brak możliwości skorzystania z innych kabli i ładowarek niż oryginalnych Apple, wymuszała na klientach kupowanie o wiele droższego osprzętu do swoich urządzeń. W szczególności, kiedy kable te zużywały się lub ulegały awarii, klient pozostawał bez żadnego wyboru. O ile kabel Apple kosztuje w autoryzowanym salonie ok. 25 dolarów, o tyle zamienniki na Allegro można już nabyć za 10 złotych. Dlaczego Apple starało sie przez te wszystkie lata uprzykrzyć życie swoim klientom i uszczuplić ich portfele? Tego firma z Cupertino nigdy oficjalnie nie komentowała.

Chińscy producenci zamienników też nie mają łatwo z Apple. Ostatnia "duża” aktualizacja oprogramowania iOS 7 zablokowała bowiem możliwość korzystania z zamienników. Oczywiście są próby obejścia tego problemu poprzez tzw. jailbrake, czyli zainstalowanie nieautoryzowanego przez Apple oprogramowania na telefonie czy tablecie lub podłączanie zamienników poprzez urządzenia zbiorcze USB, ktore oszukują system iOS7.

Pytanie tylko, czy to ma sens. Tego typu praktyki mogą skończyć się awarią urządzeń, które jak wiemy nie są najtańsze na rynku. Ponadto ładowarki, jak i kable do nich to nie jedyny segment biznesu, jaki wymyślił sobie Apple. Firma bez skrępowania sprzedaje końcówki do urządzeń peryferyjnych, takich jak aparaty fotograficzne, karty pamięci, drukarki itp. za kilkadziesiąt dolarów za sztukę.

Dlatego nawet, jeśli Apple zgodziło się na sprzedaż na rynku unijnym ujednoliconych ładowarek, to nadal nikt nie zabroni, aby firma żądała od swoich klientów horrendalnych sum za dodatkowy osprzęt.

Przedsiębiorstwa-sygnatariusze to: Apple, Emblaze Mobile, Huawei Technologies, LGE, Motorola Mobility, NEC, Nokia, Qualcomm, Research In Motion (RIM), Samsung, Sony Ericsson, TCT Mobile (ALCATEL mobile phones), Texas Instruments oraz Atmel.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

  • derpr(2014-03-17 08:36) Odpowiedz 00

    Jak kogos stac na iPhone'a to stac go tez na kabel. To nie jest telefon "za zlotowke" w abonamencie za 50. Jak ktos kupuje merola to liczy sie z tym ze opony do niego sa drozsze niz do opla, te sama logike ludzie powinni przeniesc na telefony a nie biadolic

  • Jan(2014-03-17 09:21) Odpowiedz 00

    słusznie derpr.
    Poza tym Apple nie kieruje się zyskami a po prostu tym, że ich złącza są zwyczajnie lepsze. np. nie podepniesz microUSB w obie strony, a Lightning jak najbardziej, końcówka jest też gładka, więc mniej się brudzi itd... nie wyobrażam sobie męki z standardowymi kablami, i chętnie będę kupował nadal droższe kable od Apple. W tym przypadku droższe = lepsze. Możesz jeść w McDonalds lub iść na prawdziwego burgera, który będzie smaczniejszy i zdrowszy... i droższy. Ja wybieram prawdziwego.

  • Erevol(2014-03-17 10:30) Odpowiedz 00

    Ludzie chcą płacić za coś co realnie kosztuje 1/10 ceny - niech płacą. Za głupków życia nie przeżyjemy.

    Krok Unii słuszny, tylko lata za późno. Producenci dekade nas rolowali!

  • heh(2014-03-18 10:59) Odpowiedz 00

    Poza tym Apple nie kieruje się zyskami !!! co buhahahahahahahahh dobrze dzidzius juz dobrze tak wlasnie jest.

  • Kablomamskopimpel(2014-03-17 17:05) Odpowiedz 00

    Tylko Apple będzie zarabiał. A Samsung, HTC, LG i inni dają wszystko za darmo. I dlatego jest to takie do niczego i starcza na dwa lata jak sie oszczędza. W ładowarce Apple naładuję każdy telefon co ma USB. Ale nie micro mini hiper USB. Pęki kabli do Nokii mam do dzisiaj. To śmieci. Apple zmieniło końcówkę? Tak, raz na 10 lat zmieniają. I dobrze.

  • derpr(2014-03-23 11:25) Odpowiedz 00

    @heh poczytaj sobie o różnicach między microUSB a lightningiem i zobaczysz, że ligtning zostawia microUSB (które jest obsolentne) daleko w tyle jeśli chodzi o szybkość, wielofunkcyjność i trwałość. Gdyby apple kierował się TYLKO zyskiem to wprowadziliby dziwny standard, który nie wnosi nic nowego, a jednak tego nie zrobili.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama