Jednym z zadań polskiej prezydencji w UE będzie walka o utrzymanie dotychczasowej polityki spójności Wspólnoty.
Publikacja: 18 maja 2011, 03:00
Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC, ostrzegał we wczorajszej debacie podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, że w krajach starej Unii politycy będą podejmowali decyzję pod presją wyborców. – Będą zmuszeni tłumaczyć, dlaczego w czasach kryzysy nadal chcą więcej dopłacać do unijnego budżetu, niż z niego wyciągać.
Przekonywał jednak, że kontynuowanie obecnej polityki wspierania krajów gorzej rozwiniętych będzie korzystna dla finansujących je państw. – To nie jest gra zero-jedynkowa. W polityce spójności wygrywają obie strony – mówił Orłowski.
Podobną opinię wyrażała Danuta Hubner, przewodnicząca komisji rozwoju regionalnego w PE. – Solidarność to wspólny interes wszystkich krajów. Duża część środków pomocowych wraca do krajów pochodzenia – argumentowała.
Być może pod wpływem presji w państwach płacących wyższe składki do budżetu UE zostanie zmieniony system przyznawania funduszy. Jedna z propozycji to zastąpienie bezzwrotnych grantów przez pożyczki z zerowym oprocentowaniem. Mogłoby to podnieść efektywność wydawanych środków.
– Polska musi przekonywać kraje UE, że już dziś dobrze sobie z tym radzi i pieniądze nie idą na marne – przekonywał Witold Orłowski.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.









