Zakaz prywatyzacji dotyczy Krynicy-Żegiestów, Świnoujścia, Ciechocinka, Lądku-Długopola, Kołobrzegu, Rymanowa i Buska-Zdroju. Wprawdzie ta siódemka nigdy nie była formalnie wystawiona na sprzedaż, ale potencjalni nabywcy liczyli, że znajdzie się w ofercie resortu skarbu.

– Na tej liście znajdują się ośrodki, którymi KGHM TFI było i nadal jest zainteresowane – mówi prezes spółki Cezary Iwański.

Dlaczego posłowie nie zgodzili się, żeby perły polskich kurortów trafiły w prywatne ręce? Główne powody to obawy przed prywatyzacją dobra narodowego i przed zamknięciem ich dla niezamożnych kuracjuszy.

Niewiele zostało

W ubiegłym roku Ministerstwo Skarbu Państwa zakończyło prywatyzację ośmiu spółek z tej branży. Ma jeszcze 16 uzdrowisk. Dziewięć z nich planuje sprywatyzować – pięć jeszcze w I kwartale 2011 roku: Przerzeczyn, Szczawno-Jedlina, Świeradów, Kamień Pomorski, Horyniec, Iwonicz-Zdrój, Konstancin, Rabka i Wysowa.

To łakomy kąsek. Według danych z grudnia 2009 roku wszystkie uzdrowiska przeznaczone do prywatyzacji wypracowały zysk na poziomie 3,2 mln zł. Największy, bo ponadmilionowy zysk miały Rabka oraz Świeradów-Zdrój. Tylko jedno zakończyło rok na minusie. To przyciąga inwestorów, tak samo jak dobre prognozy dla tego rynku: społeczeństwo nie tylko starzeje się, ale i bogaci, a do Polski chętnie przyjeżdżają kuracjusze z zagranicy.

Miedziowa grupa

Większość firm, które kupiły już od państwa uzdrowiska, nie jest związana z działalnością medyczną. Największym inwestorem jest KGHM TFI, jedna ze spółek zależnych Polskiej Miedzi. Firmie udało się kupić trzy uzdrowiska. Spółka planuje docelowo utworzyć sieć 8 – 10 placówek działających na Pomorzu oraz na Dolnym Śląsku. Fundusz chce podwoić wartość zakupionych spółek i stworzyć grupę. – Kupiliśmy ośrodki Zespołu Uzdrowisk Kłodzkich, Połczyn i Cieplice, ale jesteśmy także zainteresowani ośrodkami takimi jak Szczawno-Jedlina czy Świeradów-Zdrój. W perspektywie kolejnych sześciu, ośmiu lat myślimy o wprowadzeniu grupy na giełdę – mówi prezes Cezary Iwański.

Do prywatyzacji uzdrowisk startuje też PCZ Polski Holding Medyczny. Niedawno otrzymał wyłączność negocjacyjną na Świeradów Czerniawa. – Jesteśmy zainteresowani kupnem dwócyh, trzech uzdrowisk – mówi wiceprezes Stanisław Pacholek.

Będzie konkurencja

Innych chętnych też nie zabraknie. Do tej pory uzdrowiska trafiały zarówno w ręce inwestorów krajowych, jak i zagranicznych. Np. Ustkę kupił Hotel Lubicz, a uzdrowisko Nałęczów holenderska firma East Springs. Rywalizacja może być spora. Czy podbije to ceny ośrodków sprzedawanych przez Skarb Państwa? Jan Golba, prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych i burmistrz Muszyny, twierdzi, że nie.

– Każda spółka jest wyceniana indywidualnie. To, za ile może być sprzedana, zależy od majątku, jaki wnosi, oraz profilu działalności.