– Wysokie notowania kruszcu sprawiają, że odpowiada on za ponad 15 proc. przychodów ze sprzedaży metali – mówi „DGP” Jarosław Romanowski, dyrektor generalny KGHM ds. handlu i zabezpieczeń.

– Rynek srebra jest niewielki, a pojawienie się dużej liczby inwestorów szukających bezpiecznej przystani dla swoich pieniędzy szybko przełożyło się na cenę metalu – wyjaśnia.

Rosnące ceny srebra zneutralizują spadki notowań miedzi, z którymi mamy do czynienia od ponad tygodnia. Na giełdzie w Londynie za tonę płacono wczoraj 9650 dol. To o ponad 3 proc. mniej niż w połowie lutego. Zdaniem ekspertów wzrost cen srebra powinien utrzymać się w dłuższej perspektywie. Wynika on bowiem w dużej mierze z rosnących obaw inflacyjnych. – Wskaźniki cen producentów i konsumentów na całym świecie systematycznie pną się w górę. Niektóre kraje, m.in. Chiny, już zacieśniają politykę monetarną. W USA i w strefie euro wskaźniki inflacji nie są jeszcze niepokojące, ale większość analityków spodziewa się, że wpompowane ogromne pakiety pomocowe doprowadzą do wzrostu cen także w tych regionach. Inwestorzy szukają aktywów, które będą w stanie utrzymać wartość pieniądza w czasie – tłumaczy Romanowski.