zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Poparcie w wyborach dla Kaczyńskiego podcina plany oszczędnościowe rządu

skomentuj

Znacznie lepsze niż zakładano wyniki Jarosława Kaczyńskiego w ostatecznej rozgrywce o fotel prezydencki, mogą ożywić opozycję, tłumiąc optymizm co do rządowych planów w sprawie redukcji deficytu budżetowego – pisze agencja Bloomberg, powołując się na opinie politologów i ekonomistów.

Podczas gdy poparcie dla Bronisława Komorowskiego, zwycięzcy w wyborach, niewiele się zmieniło od początku kampanii, w przypadku Kaczyńskiego wzrosło prawie dwukrotnie poczynając od pierwszych sondaży z kwietnia. To wzmacnia pozycję PiS przed wyborami samorządowymi w tym roku i parlamentarnymi w roku 2011, a równocześnie osłabia dążenie rządu do przeprowadzenie niezbędnych oszczędności.

“Kampanie do wyborów samorządowych, a nawet powszechnych, już się zaczęły, co stanowi poważne wyzwanie dla Platformy Obywatelskiej” – twierdzi Anna Sosnowska-Materska, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego – „Wyścig do prezydentury potwierdził, że w polskim społeczeństwie istnieją głębokie podziały, w efekcie można mówić o pyrrusowym zwycięstwie PO”.

Zwycięstwo Komorowskiego daje PO kontrolę nad urzędem prezydenckim oraz rządem, kończąc erę politycznych sporów za czasów byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Złoty wzrósł wczoraj wobec euro o 0,9 proc., gdyż inwestorzy zakładają, że współpraca między dwoma najwyższymi urzędami pozwoli rządowi znacznie łatwiej na dokonywanie redukcji deficytu budżetowego, który w zeszłym roku powiększył się do 7,1 proc. PKB.

Realia polityczne tłumią optymizm

Polskie realia polityczne mogą jednak stłumić ten optymizm, mówi Ernest Pytlarczyk, ekonomista w BRE Banku w Warszawie.

“Ryzyko wzrostu poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości, staje się dla partii rządzącej argumentem przeciwko szybkim cięciom wydatków. Nowy prezydent najpewniej będzie współpracował z rządem, ale jego poparcie dla niepopularnych cięć fiskalnych, nie rozwiąże problemu utrzymania poparcia dla partii rządzącej” – mówi Pytlarczyk.

Już po wyborach premier Donald Tusk podkreślił, że „niektóre z planowanych przez nas zmian będą wymagały poparcia naszego partnera koalicyjnego”.

Bloomberg w związku z tym przypomina, że PSL był przeciwko nominacji Marka Belki na prezesa NBP, wicepremier Waldemar Pawlak odmówił zadeklarowania swego poparcia dla Komorowskiego, a sześćdziesiąt procent elektoratu PSL głosowało na Kaczyńskiego.

“Zwycięzcą w głosowaniu został Kaczyński i jego partia” – podkreśla Wojciech Jabłoński, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego – „Kaczyński zyskał ogromne korzyści, umocnił swoje przywództwo w PiS oraz zapewnił lepszą pozycję partii”, umożliwiając jej kierowanie rządem koalicyjnym po następnych wyborach.

Komentarze: 10

  • 1: EMERYTKA ZA 800 z IP: 87.207.139.* (2010-07-06 13:42)

    I DOBRZE BO GŁOSOWAŁEM NA KOMORA PO WCYUBOWCOM I TERAZ JAK NIE BĘDĘ MIAŁ OBIECANE PRZEZ KOMORA PODWYŻKI RENT EMERYT CO ROKU TO PRZEBRAŁA SIĘ MIARKA PRZY NASĘPTĘPNYCH WYBORACH GŁOSUJĘ NA JARKA

  • 2: EMERYTKA ZA 800 z IP: 87.207.139.* (2010-07-06 14:16)

    GŁOSOWAŁAM NA KOMORA PO WCAUBOWCA BO OBIECAŁ NAM EMERYTOM RENCISTOM CO ROKU PODWYŻKI JEŚI NIE DA TO MIARKA SIĘ PRZEBRAŁA PRZY NASTĘPNYCH WYBORACH GŁOSUJĘ NA JARKA

  • 3: li z IP: 83.15.129.* (2010-07-06 15:03)

    Nieudaczniakom zawsze coś przeszkadza. O jakości władzy świadczy jej skuteczność. Jak ktoś zakłada, że problemów żadnych miał nie będzie to pomylił się w wyborze zajęcia dla siebie.

  • 4: abc z IP: 80.55.235.* (2010-07-06 15:41)

    No tak,najpierw przeszkadał Prezydent,potem opozycja,ciekawe kiedy wyborcy będą im przeszkadzać.Tylko radość przy kasie im nie przeszkadza.

  • 5: hossa z IP: 195.241.235.* (2010-07-06 15:53)

    No i proszę , znów te watahy przeszkadzają. Dlatego właśnie Premier RP wyszedł a propozycją : wyrżnąć watahy. Inaczej , nasza Partia Przewodnia , nie będzie mogła rozwinąć skrzydeł.

  • 6: jerzy z IP: 91.192.91.* (2010-07-06 16:20)

    ---abc---
    Pięknie napisane.

  • 7: Gość z IP: 87.205.164.* (2010-07-06 19:22)

    Życzyłem mu by wygrał, uwazam jednak ze by sie zmarnował na stanowisku Prezydenta. Kaczyński to wielki talent do rządzenia gospodarką , drugiego takiego w Polsce nie mamy. Ekipa Tuska nic wielkiego nie zrobi , bierze pożyczki zadłuza, zwyczajnie trwa, oni nic wiecej nie potrafią.

  • 8: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-07-06 20:05)

    Wybory Prezydenckie, samorzadowe i parlamentarne sa zawsze inne, kto inny w nich startuje i inne poparcie jest.

  • 9: wolny z IP: 78.8.53.* (2010-07-06 21:51)

    PO wszystko przeszkadza, przedtem zmarły prezydent, tylko niech ktos bedzie na tyle pracowity i poczyta, ile ustaw podpisał, ile tylko zawetował i dlaczego-dla dobra nas..teraz jeszcze PO nie zabrało sie do roboty z realizacja obiecanek, a juz sieje fobię, ze PIS bedzie im przeszkadzał-co za obłuda, czy to Kaczynski teraz na pismie w wyborach potwierdził podwyzki nauczycielom , pielęgniarkom, do służb mundurowych wysyłął listy niczym w stanie wyjątkowym ..panowie do roboty nareszcie, bo bylo tak swietliscie, a teraz 2 dzien po wyborach i ekonomisci nagle sie obudzili i mowią o złej sytuacji w finansach i straszą Grecją ile to kosztowac mają obiecanki Komorowskiego..Gdzie byli w poprzednim tygodniu, gdzie rada ekonomistow doradzająca premierowi była w okresie kampanii..a co Komorowski to nie wiedział co mówi??wyborcy popatrzcie teraz jak juz 2 dzien po wyborach PO sie wykreca i szuka , gdzie znależć wroga...bo to partia agresji i cynizmu zamiast roboty, i bezprawia..nie zakonczona komisja hazardowa, ale Schetyna juz na marszałka, co za fałsz, i obłuda, jako jedna z osob zamieszanych w niewyjasnioną jeszcze aferę..czy PO nie ma innych kandydatow..to takie standardy nadal ma PO na prowadzenie polityki i rządow..

  • 10: Pacjent się już budzi z IP: 83.218.120.* (2010-08-04 06:42)

    Przestancie się kłócić,to niesamowite przecież ktoś z PiS albo z PO może na wizji wbić zęby w dowolną część ciała drugiemu.Chłopcy poco się tak wykańczacie,przecież jednych i drugich los leży w rękach lewicy,gdyby nie głosy lewicy była by równowaga między Jarkiem a Bronkiem.Jeżeli chodzi o wybory parlamentarne to lewica zdobędzie z 15 % i będziecie musieli skamleć u nóg znienawidzonej lewicy.Ale lewica to nie wyimaginowany twór,to zwykli ludzie którzy mówią wam nie,dlatego że macie w pewnym miejscu od dawna ludzi pracy i młodzież.Zobaczycie jak lewica zdejmie ten mundurek który jej tak wkładacie na grzbiet,a będą to urodzeni po 90 tym roku,dobrze wykształceni,wiedzący co to Bóg Honor Ojczyzna,to was zapędzą do roboty i rozliczą.Co to znaczy że w dobie kryzysu,jakiś facecik Bielecki,który był miernotą premierowską generujący długi z powodu złych decyzji,zarobił za 2009r 8,7 mln zł. Co tylko dla tego że faktycznie nazywa się inaczej i wszystko mu wolno jak i innym tej samej nacji w Polsce ?.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste