W przededniu zapowiedzianej na wtorek światowej premiery i zaplanowanej na środę polskiej premiery WM 6.5, nowej wersji systemu operacyjnego Windows Mobile, firma iSuppli przedstawiła prognozy dotyczące rynku systemów operacyjnych wykorzystywanych w zaawansowanych technologicznie telefonach komórkowych, czyli smartphone’ach. W 2013 roku Windows Mobile ma być używany w 67,9 mln komórek, podczas gdy w tym roku ma być wykorzystywany w 27,7 mln smartphone’ów. iSuppli prognozuje, że za trzy lata WM będzie miał 15,3 proc. rynku systemów operacyjnych. Więcej – 47,6 proc. – będzie miał tylko Symbian wykorzystywany teraz głównie w telefonach produkowanych przez Nokię, a także Samsunga.

Wiara iSuppli w WM idzie pod prąd temu, co dzieje się na rynku. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku WM spadnie na trzecie miejsce, a wyprzedzi go system operacyjny Apple wykorzystywany w iPhone’ach. WM mocno podgryza też oferowany od roku, a oparty na Linuksie Android. O ile system operacyjny Apple instalowany jest tylko w telefonach tego producenta, to Android trafia do coraz szerszej gamy telefonów różnych producentów. Prekursorem Androida jest tajwański HTC, który jest jednocześnie czołowym dostawcą urządzeń z WM. Od wiosny tego roku telefony z Androidem oferuje koreański Samsung, a od jesieni m.in. Motorola, która zrezygnowała z produkcji telefonów z WM. Na przełomie roku oczekiwana jest premiera smartphone’a Sony Ericssona z Androidem.

Według tajwańskiej witryny internetowej DigiTimes do końca tego roku na rynku będzie dostępnych 30 smartphone’ów z WM 6.5. W Polsce jesienną ofensywę telefonów z nową wersją systemu produkowanego przez Microsoft zapowiada Samsung.

Według analityków WM 6.5 nie będzie przełomowy dla Microsoftu choćby dlatego, że pojawia się na rynku zbyt późno. Nowa jakość spodziewana jest w zapowiadanym na 2010 rok WM 7, ale i tu już pojawiają się krytyczne głosy. Eksperci zajmujący się telefonami komórkowymi zwracają uwagę na wysokie wymagania sprzętowe, które dziś spełnia garść telefonów. Z kolei, jak donoszą zachodnie media elektroniczne, Steve Ballmer, szef Microsoftu, miał powiedzieć – używając mocnych słów – na spotkaniu dla analityków i inwestorów, że prace nad WM 7 postępują zbyt wolno.