Nawet karty kredytowe z wysokim oprocentowaniem mogą być źródłem taniego kredytu. Część z nich posiada specjalną funkcjonalność pozwalającą na rozłożenie operacji na niskooprocentowane raty.
Publikacja: 28 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 28 sierpnia 2009, 09:53
Na rynku funkcjonują nieliczne karty, które standardowo posiadają niskie oprocentowanie. W rezultacie dzięki karcie można uzyskać kredyt nawet o ponad połowę tańszy niż na przeciętnym kredycie gotówkowym.
Standardowo karty kredytowe nie są tanim źródłem uzyskania kredytu. Ich posiadacze starają się więc spłacić całe zadłużenie w terminie, aby nie zostały naliczone wysokie odsetki. Średnie oprocentowanie długu na kartach sięga 19 proc. W ofercie banków można jednak znaleźć wyjątki, czyli karty, na których koszt kredytu jest niższy niż w kredycie gotówkowym.
Część kart kredytowych posiada funkcjonalność pozwalającą na rozłożenie wykonanych za jej pomocą operacji na niskooprocentowane raty. Najtańsze raty na karcie oferuje obecnie Polbank, który zwyciężył w najnowszym Rankingu kart kredytowych Gazety Prawnej i Expandera. Standardowe oprocentowanie Komfortowej karty kredytowej wynosi aż 19,9 proc. Jednak po złożeniu dyspozycji rozłożenia długu odsetki w ogóle nie są naliczane. Klient płaci natomiast prowizję, która wynosi 5 proc. kwoty transakcji. Ponadto co miesiąc musi jeszcze zapłacić składkę obowiązkowego ubezpieczenia (0,12 proc. zadłużenia).
Załóżmy, że klienta interesuje kredyt na kwotę 3 tys. zł, który zamierza spłacić w 12 równych ratach, to okaże się, że koszt kredytu na karcie w Polbanku wyniesie 174,57 zł (suma składek ubezpieczeniowych i prowizji za rozłożenie na raty). Tę wartość może jednak jeszcze powiększyć opłata za rozpoczęcie drugiego roku korzystania z karty (49 zł). Może ona zostać naliczona, jeśli posiadacz nie będzie aktywnie korzystał z karty w pierwszym roku, a poprzestanie jedynie na założonej przez nas jednej operacji.
Gdyby klient ten skorzystał z najpopularniejszego sposobu uzyskania kredytu, czyli po prostu zaciągnął kredyt, to zapłaciłby znacznie więcej. W przypadku przeciętnego kredytu gotówkowego prowizja wynosi ok. 3–4 proc., odsetki około 15 proc. w skali roku i niekiedy jeszcze trzeba opłacać składki za ubezpieczenie. W rezultacie całkowity koszt kredytu z opisanego wyżej przykładu wyniesie ok. 390 zł. Jest on więc ponaddwukrotnie wyższy niż w Polbanku. Jednak nie można zapomnieć o tym, że zaletą kredytu gotówkowego jest możliwość sfinansowania wydatków, za które nie można zapłacić kartą.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu






