Kredyt może nas kosztować mniej niż 3 tys. zł albo prawie 6 tys. zł – wynika z raportu przygotowanego przez firmę Expander. Eksperci zwracają uwagę, że przy kredytach gotówkowych dodatkowe koszty, takie jak prowizja i ubezpieczenie, mogą być większe, niż wynoszą odsetki.

Najdroższe kredyty gotówkowe dla zewnętrznych klientów oferują PKO BP i Bank Pocztowy (łączny koszt to 5,6–5,8 tys. zł). Najbardziej w ostatnich pięciu miesiącach zdrożały pożyczki w Pekao i Alior Banku. Ogólny koszt zwiększył się tam o ponad 1 tys. zł.

– Alior Bank wchodził na rynek i nie pobierał żadnej prowizji. Teraz wynosi ona powyżej 5 proc. Równie wysokie prowizje mają Pekao, BZ WBK, Getin Bank, PKO BP i Bank Pocztowy – mówi Jarosław Sadowski z Expandera.

Nominalne oprocentowanie kredytów gotówkowych w wielu bankach nie zmieniło się, chociaż Rada Polityki Pieniężnej w czerwcu obniżyła stopy procentowe (o 0,25 pkt. proc.). Jej skutki widać tylko w ofertach banków, które musiały obniżyć oprocentowanie, bo stosowały maksymalne stawki dopuszczalne przez prawo.

– W Raiffeisen Bank spadł koszt kredytu, tylko dlatego, że bank musiał obniżyć oprocentowanie, bo maksymalny poziom odsetek spadł z 21 do 20 proc. (czterokrotność stopy lombardowej NBP) – mówi Jarosław Sadowski.

Na odczuwalne obniżenie kosztów kredytu zdecydował się tylko MultiBank. W ciągu całego okresu kredytowania, z powodu spadku odsetek i prowizji, koszt kredytu zmniejszył się w tym banku o 670 zł.

– W wielu bankach nadal można wziąć kredyt bez ubezpieczenia, ale klienci nie zawsze są o tym informowani.

Jeśli klient jest świadomy i rezygnuje z ubezpieczenia, to najczęściej musi wówczas zapłacić wyższe odsetki, marżę lub prowizję. W Millennium oprocentowanie kredytu jest automatycznie podwyższane o 3 pkt proc. (z najniższej na rynku stawki 7,9 proc. do 10,9 proc.).

Są też banki, w których wykupienie ubezpieczenia jest obowiązkowe. Z raportu wynika, że tak jest w Lukas Banku i Volkswagen Bank direct.

– Biorąc kredyt gotówkowy, kredytobiorcy powinni przede wszystkim pytać o całkowity koszt. Niestety, najczęściej porównujemy tylko oprocentowanie i wysokość miesięcznych rat, a są to wskaźniki bardzo mylące – mówi Jarosław Sadowski.

Na ich podstawie nie można dokładnie ocenić, czy kredyt jest drogi czy tani. Czasem podawana miesięczna rata kredytu nie uwzględnia np. ubezpieczenia, a oprocentowanie nominalne jest nawet dwukrotnie niższe niż rzeczywisty koszt kredytu.