statystyki

Niepożądane skutki ochrony branży spożywczej

autor: Adam Jasser26.06.2018, 07:30; Aktualizacja: 26.06.2018, 08:07
Rolnik

KE wskazuje nieuczciwe praktyki, które przynoszą producentom rolnym straty szacowane na 10 mld euro rocznie.źródło: ShutterStock

Zwalczanie nieuczciwych praktyk handlowych w sektorze rolno-spożywczym nabiera tempa. Praktyka pokazuje jednak, że sama perspektywa ingerencji w relacje dostawców z sieciami handlowymi może mieć negatywne skutki uboczne.

Od roku obowiązuje ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi, której egzekwowanie powierzono Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Choć nowe prerogatywy UOKiK spotkały się z zarzutem nadmiernej ingerencji państwa w relacje handlowe, wpisują się one w unijny trend. Komisja Europejska ogłosiła niedawno projekt dyrektywy o celach zbliżonych do polskiej ustawy.

KE wskazuje nieuczciwe praktyki, które przynoszą producentom rolnym straty szacowane na 10 mld euro rocznie. To np. klauzule umożliwiające sieciom odmowę odebrania zakontraktowanych wcześniej towarów łatwo psujących się oraz opóźnianie opłat za dostarczoną żywność. Komisja wskazuje na czynnik strachu powodujący, że mały czy średni dostawca niechętnie wytoczy sprawę sieci handlowej czy gigantowi z branży przetwórczej, bo może to oznaczać trwałą utratę rynku zbytu. Polska praktyka wskazuje, że skargi trafiają do sądu dopiero wtedy, gdy relacje między kontrahentami przeradzają się w otwartą wojnę (prawnicy nazywają je sprawami rozwodowymi).

Przedstawiciele sieci wskazują, że proponowane rozwiązania będą prowadziły do ochrony niewydajnych przedsiębiorców, a karały ich wydajnych konkurentów. Argumentują, że to dzięki nim mali i średni dostawcy wchodzą na nowe rynki i uzyskują dużo wyższe obroty. Konsumenci też mogą stracić, gdyż sieci optymalizują relację cena–jakość–wybór. Konkurencja o konsumenta jest tak ostra, że ogranicza swobodę narzucania warunków kontrahentom i wymusza presję na marże dla wszystkich na każdym etapie łańcucha dostaw. Zwłaszcza w krajach, gdzie poziom koncentracji w handlu nie pozwala nikomu na zbliżenie się do pozycji dominującej na rynku.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane