statystyki

KNF stawia na technologię w finansach

autor: Adam Pawluć10.05.2018, 07:02; Aktualizacja: 10.05.2018, 09:48
KNF

KNFźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Kuba Atys Agencja Gazeta

Nadzór chce przyspieszenia w branży. Tworzy nowy departament i narzędzia ułatwiające wprowadzanie na rynek nowatorskich rozwiązań.

W ciągu kilku miesięcy Komisja Nadzoru Finansowego uruchomi „wirtualną piaskownicę regulacyjną”, mającą umożliwić młodym firmom, często bez doświadczenia, testowanie rozwiązań na tyle innowacyjnych, że niejednoznacznych z punktu widzenia przepisów. Słowem startu-upy przed przejściem całej, kosztownej procedury licencyjnej będą mogły przetestować, czy ich rozwiązania finansowe działają, a dopiero potem wchodzić na rynek.

„Wirtualna piaskownica” będzie testem przed kolejnym etapem – „piaskownicą rzeczywistą” – czyli taką, która pozwoli fintechom pracować z prawdziwymi klientami – nie z modelami informatycznymi. Ta ma ruszyć z początkiem przyszłego roku.

– Prace już trwają od jakiegoś czasu, ale trzeba je przyspieszyć – zapowiedział Artur Granicki, dyrektor nowo powstałego departamentu innowacji finansowych fintech w urzędzie KNF. Wzory będą czerpane z takich krajów jak Hongkong, Singapur i Tajwan, z którymi polski nadzór podpisał już umowy o współpracy.

– Patrzymy z dużym zainteresowaniem na ten projekt. Poczekajmy jednak z oceną na konkretne rozwiązania. Wzorem przede wszystkim powinna być Wielka Brytania, która jest niekwestionowanym liderem i stworzyła niezwykle przyjazną „piaskownicę”. Znam ludzi, którzy z niej korzystali, i uważają, że to skuteczne i przydatne narzędzie – skomentował te zapowiedzi Michał Pawlik, prezes SMEO.

Do priorytetów nowego departamentu w nadzorze finansowym będzie należeć także rozwinięcie programu, mającego na celu udzielanie podmiotom z sektora fintech wiążących odpowiedzi na zadane przez nie pytania natury prawnej. Już teraz mogą z niego korzystać zarówno podmioty działające, jak i te, które dopiero planują wejście na rynek. – Organy nadzoru nie monitorują intensywnie tego, co dzieje się na rynku zarówno w warstwie technologicznej, jak i produktowej. Dlatego mogą nie rozumieć w pełni specyfiki innowacyjnego produktu, co może ograniczać akceptację dla nowych rozwiązań, nawet jeśli są bezpieczne – powiedział nam Paweł Widawski z fundacji Fintech Poland, think tanku specjalizującego się w problematyce innowacji finansowych. – Jeśli podmioty same zgłaszają się do nadzoru z konkretnymi zapytaniami, to ten będzie w stanie szybciej zrozumieć ich specyfikę oraz zauważyć trendy rynkowe po to, aby wypracować odpowiednią praktykę nadzorczą, ale także aby zapobiegać ryzykom, które nowy produkt może generować – zauważył. – Taki projekt jest jak papierek lakmusowy, daje przewagę czasu, co dla administracji stanowi niewątpliwy atut – stwierdził Michał Pawlik.

Artur Granicki zapowiedział, że zamierza zbudować kompetentny zespół, który na zadawane pytania będzie w stanie odpowiedzieć w ciągu maksymalnie dwóch miesięcy.


Pozostało jeszcze 33% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane