statystyki

Wszyscy chcą się bawić z fintechami w piaskownicy

autor: Łukasz Wilkowicz31.10.2018, 08:00
Pojęcie sandboksu spopularyzował Bank Anglii.

Pojęcie sandboksu spopularyzował Bank Anglii.źródło: ShutterStock

Dotychczas instytucje finansowe testowały nowe rozwiązania na własną rękę . Teraz będą mieć wsparcie od nadzoru.

Kilka lat temu prezesi banków mówili o sektorze fintech – firmach technologicznych oferujących rozwiązania z zakresu finansów – z nieskrywaną obawą. Uważali, że może im podebrać klientów, bankom pozostawiając rolę dostarczycieli infrastruktury rozliczeniowej czy sprzedawców mniej dochodowych kredytów. Dziś te obawy dotyczą głównie tego, co będą robić światowi giganci IT – Google, Apple czy Facebook. Na mniej sze podmioty bankowcy znaleźli sposób: nawiązują z nimi współpracę. Przy tym nie czekają, aż te firmy urosną. Starają się wyłapywać je na etapie pomysłu na biznes.

Tak robi np. nasz największy bank w ramach programu „Let’s Fintech with PKO BP”. „To program partnerstw ze start-upami, w ramach którego poszukujemy rozwiązań z branży fintech, gotowych do przeprowadzenia pilotażów wewnętrznych i produkcyjnych oraz wyskalowania swojego biznesu w partnerstwie z bankiem” – informuje PKO i zachęca „dostępem do piaskownicy technologicznej”. Firmy, które chcą wystartować z nowymi usługami, mogą je sprawdzić na danych z banku. Jeśli rozwiązanie okaże się udane, bank jest gotów zainwestować w firmę, która je stworzyła, więc zyskuje dostęp do pomysłu.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze FB:

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane