statystyki

Więcej niepewności na giełdach i rosnące ceny ropy

autor: Łukasz Wilkowicz16.04.2018, 07:02; Aktualizacja: 16.04.2018, 08:13
To, co dzieje się w Syrii, jest w dużej mierze odbiciem rywalizacji amerykańsko-rosyjskiej.

To, co dzieje się w Syrii, jest w dużej mierze odbiciem rywalizacji amerykańsko-rosyjskiej.źródło: ShutterStock

Wzrost napięcia w stosunkach międzynarodowych zwykle przekłada się na gospodarkę i rynki finansowe. Czy tak będzie i tym razem?

Ceny ropy gatunku Brent

Ceny ropy gatunku Brent

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Reakcji rynków na nalot na cele w Syrii nie było – atak miał miejsce już po zamknięciu na weekend amerykańskich giełd. Tego, czy i jak inwestorzy wycenią wzrost ryzyka politycznego, dowiemy się więc dopiero dziś. Otwarta w niedzielę giełda w Izraelu notowała wczoraj niewielkie wzrosty. Nawet gdyby na innych rynkach miało być w poniedziałek podobnie, nie oznacza to, że syryjski konflikt nie pozostawi śladu w światowych finansach, a może też w realnej gospodarce.

Większe napięcie w międzynarodowej polityce odbijało się jednak na notowaniach już w poprzednich dniach. W środę, gdy Donald Trump deklarował na Twitterze odpowiedź na użycie przez syryjskie wojsko broni chemicznej, ceny akcji poszły w dół. Prócz zwykłego lokowania środków w bezpieczne aktywa w momentach wzrostu niepewności dochodzą powody czysto finansowe: konflikt na Bliskim Wschodzie w niektórych branżach może oznaczać realne straty. Tak jest w przypadku linii lotniczych, o ile pojawiłaby się konieczność odwoływania lotów. Jeśli pojawią się problemy z dostawami ropy naftowej, mogą to odczuć firmy paliwowe.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • asdf,9(2018-04-16 10:06) Zgłoś naruszenie 00

    No to teraz wiemy o co walczy USA z Rosją - nie dopuszczając do pokoju w Syrii. Francja, Anglia zaś walczy aby wojna toczyła się jak najdalej od ich granic. RP stoi po stronie USA i walczy, na razie słownie, z Moskwą. Podgryza Unię. Unia ograniczy dofinansowanie RP - straci agencja Rzymu, biznes nasz no i suweren. Przed nami chłód, głód i marsz do kościoła.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane