statystyki

Foodsharing, czyli poświąteczna alternatywa dla nadmiaru żywności w domach

autor: Paweł Sikora27.12.2017, 10:46; Aktualizacja: 27.12.2017, 10:47
W przeważającej liczbie jadłodzielnie to inicjatywa społeczników.

W przeważającej liczbie jadłodzielnie to inicjatywa społeczników.źródło: ShutterStock

W miastach powstają jadłodzielnie. To specjalne miejsca z lodówkami, dzięki którym niezjedzone przez mieszkańców produkty – zamiast się marnować – trafiają do najbardziej potrzebujących.

Reklama


W foodsharing zaangażowane są przede wszystkim organizacje pozarządowe, ale działalność tę wspierają również samorządy. Pierwsza jadłodzielnia powstała w 2016 r. w Warszawie na jednej z wyższych uczelni. Jednak idea szybko rozprzestrzeniła się w innych miastach. Wrocław, Grudziądz, Toruń, Wadowice oraz Jastrzębie Zdrój to tylko niektóre ośrodki mające swoje jadłodzielnie. Inicjatywa polega na stawianiu lodówek w wybranych punktach aglomeracji i umożliwieniu mieszkańcom dostarczania do nich żywności w określonych godzinach. Punkty kontrolowane są przez wolontariuszy, których zadaniem jest sprawdzanie dat ważności produktów oraz dbanie o czystość danego miejsca. Natomiast korzystać z przyniesionych produktów może każdy, kto potrzebuje wsparcia, nie tylko osoby bezdomne czy ubogie.

– Pomysł przywędrował do nas z Niemiec – mówi Sylwia Kowalska, toruńska radna, jedna ze współorganizatorek inicjatywy. – Zamiast wyrzucać żywność do śmietnika lepiej ją oddać potrzebującym. Od ponad półtora roku jesteśmy bardzo zaangażowani w nasze jadłodzielnie, dbamy, by spełniały wyśrubowane standardy. Żadnego surowego mięsa czy jajek z uwagi na spore ryzyko zatrucia. Nie przyjmujemy też alkoholu. Każdy organizator bierze odpowiedzialność za to, co przyjmuje, i za to, co oferuje. Poza tym osoby, które spożywają naszą żywność, muszą zdawać sobie sprawę, że robią to na własną odpowiedzialność. Jednak do tej pory nie było żadnych uwag, a do naszych trzech punktów w mieście stoją długie kolejki – mówi Kowalska.

Inną jadłodzielnię zachwala Katarzyna Wołczańska z Urzędu Miasta Jastrzębia Zdroju. – Od lipca działa u nas foodsharing powstały z inicjatywy grupy mieszkańców. Znajduje się na parkingu przy ul. Wielkopolskiej. Rejon objęty jest monitoringiem. To zabezpiecza punkt przed ewentualnym zakłócaniem porządku – twierdzi Wołczańska.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama