statystyki

Henryka Bochniarz: Euro pomoże nam realnie dogonić Zachód

autor: Henryka Bochniarz23.11.2017, 07:32; Aktualizacja: 23.11.2017, 07:57
Efektem przyjęcia wspólnej waluty będzie spadek stóp procentowych, co odczują zarówno przedsiębiorcy, jak i obywatele.

Efektem przyjęcia wspólnej waluty będzie spadek stóp procentowych, co odczują zarówno przedsiębiorcy, jak i obywatele.źródło: ShutterStock

Polacy to euroentuzjaści. Polskie członkostwo w UE popiera ponad 80 proc. naszych obywateli. I trudno się dziwić. Ostatnie 13 lat członkostwa w strukturach unijnych zapewniło Polsce skok cywilizacyjny. Zmienił się wygląd kraju, gwałtownie polepszyła jakość życia, wzrosła konkurencyjność przedsiębiorców. Dlaczego w takim razie politycy nadal nie podejmują tematu silniejszego połączenia naszej gospodarki z Europą i związania polskiej waluty ze strefą euro?

Reklama


Mamy twarde fakty. Dogłębne analizy (m.in. ta zrobiona przez NBP, jeszcze za prezesury Sławomira Skrzypka), większość przedsiębiorców oraz, co szczególnie istotne, zdecydowana większość naszych ekonomistów opowiadają się za przyjęciem przez Polskę euro.

Co oznacza wspólna waluta dla naszej gospodarki, przedsiębiorców i zwykłych obywateli? Moim zdaniem jest zdecydowanie więcej argumentów „za” niż „przeciw”. Poniżej postaram się przedstawić najważniejsze korzyści z takiego rozwiązania.

Euro to wiele plusów

Po pierwsze, chodzi o wyeliminowanie ryzyka walutowego w transakcjach handlu zagranicznego. Zwiększy to wolumen handlu w ramach UE. Stanowi on ok. 70 proc. naszej wymiany z zagranicą i odsetek ten może tylko rosnąć. Natomiast trzeba sobie jasno powiedzieć, że samowystarczalny model rozwoju gospodarczego nie jest żadną poważną alternatywą rozwojową dla Polski. Po wtóre, wspólna waluta oznacza zwiększenie dynamiki inwestycji, dzięki wyeliminowaniu ryzyka walutowego, zmniejszeniu kosztów kredytu i  łatwiejszemu planowaniu finansowemu. Wobec kiepskich wyników inwestycji firm w I półroczu 201 7 r . jest to szczególnie istotne. Model wzrostu napędzany głównie przez konsumpcję nie jest trwały i prowadzi do napięć makroekonomicznych. Zrównoważony wzrost musi być oparty na inwestycjach. Euro to także brak konieczności wymiany walut przy wyjazdach turystycznych, co w bezpośredni sposób odczują Polacy spędzający wakacje za granicą. Euro przyczyni się również do redukcji długu publicznego (do ok. 35 proc. PKB z dzisiejszych 55 proc.) i kosztów jego obsługi. Istotnie zmniejszą się bowiem niezbędne dzisiaj rezerwy walutowe. Po wstąpieniu do Europejskiego Banku Centralnego utrzymywanie rezerw w wysokości ponad 11 0 m ld euro nie będzie ani potrzebne, ani wymagane.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (13)

  • Zorba(2017-11-23 09:17) Zgłoś naruszenie 250

    Tak jak Grecji ?

    Odpowiedz
  • Antoni(2017-11-23 09:21) Zgłoś naruszenie 151

    Jeżeli Unia jest takim rajem to skąd ogromne zadłuzenie państw

    Odpowiedz
  • fsdfsdfs(2017-11-23 09:35) Zgłoś naruszenie 121

    Dobra manipulacja, może Niemcom euro jest na rękę ale nie krajowi gdzie eksport stanowi ca. 13% PKB. Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_exports

    Odpowiedz
  • onepropos(2017-11-23 14:03) Zgłoś naruszenie 120

    Odpowiadajac pani Bochniarz: 1. Ryzyko kursowe od ostatniego kryzysu euro w 2011 r nie istnieje, kurs waha sie +/- 2,5%. 2. Dynamika inwestycji zalezy od dynamiki eksportu czyli koniunktury strefy euro, nie od samej waluty rozliczen. 3. Koniecznosc wymiany waluty przez turystow generuje znikome koszty w porownaniu do ryzyka zwiazanego z samym euro. W ciagu 3 lat euro oslabilo sie o 15% wobec $.

    Odpowiedz
  • koska(2017-11-23 15:11) Zgłoś naruszenie 120

    O, jeszcze jedna naiwna!

    Odpowiedz
  • EvileyePL(2017-11-23 10:05) Zgłoś naruszenie 101

    A myślałem że "Gazeta Prawna" to poważny periodyk.

    Odpowiedz
  • LSz(2017-11-23 13:18) Zgłoś naruszenie 100

    Co za propaganda...

    Odpowiedz
  • onepropos(2017-11-23 14:29) Zgłoś naruszenie 100

    Najciekawszy wniosek pani Bochniarz dotyczy obnizenia dlugu publicznego w wyniku przewalutowania pln na euro. Oddanie 120 mld euro do EBC ma obnizyc dlug z 55% pkb do 35% pkb. Pkb Polski to okolo 1,7 bil pln. czyli spadek wynioslby 340 mld pln kosztem oddania 120 mld euro do EBC. Tym samym pani Bochniarz podala swoj kurs wymiany eur/pln w wysokosci uwaga 2,83 pln. Jest to kurs nizszy od obecnego o 32,7%. Tak wiec pani Bochniarz chce wzmocnienia zlotowki o prawie 33% w wyniku przyjecia euro. Efektem bedzie wzrost cen co najmniej o 50% i koniec wzrostu gospodarczego Polski w tym stuleciu.

    Odpowiedz
  • wwe(2017-11-23 11:04) Zgłoś naruszenie 90

    Posiadanie własnej waluty daje większą niezależność od perturbacji w strefie euro. Jeśli unia będzie w jakimś momencie tonąć finansowo, to my popłyniemy z nią. Własna waluta w pewnym stopniu może zniwelować ew. problemy.

    Odpowiedz
  • Marcin(2017-11-23 14:33) Zgłoś naruszenie 70

    I juz? Caly artykol? Dla firmy to pewnie korzystne a co z Kowalskim? Wprowadzcie euro to wyjdzie resztka mlodych co jeszcze zostala.

    Odpowiedz
  • ?(2017-11-23 09:17) Zgłoś naruszenie 63

    cudowne euro?

    Odpowiedz
  • Seba(2017-11-24 17:36) Zgłoś naruszenie 30

    Od poborów 2600 netto?Od 1500 zł emerytury? Po przeliczeniu na Euro wyjdzie wielkaaaaaa kasa! Jacht kupię!

    Odpowiedz
  • MAREK(2017-11-26 17:56) Zgłoś naruszenie 00

    Ta pani na usługach niemcow???!!! V kolumna ??? Tego po tej gazecie tego się nie spodziewałem! Ta gazeta powoli schodzi "na psy" , czy tez już tam jest???!!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama