statystyki

Wielka prywatyzacja w Kazachstanie przyciąga także Polaków

autor: Michał Potocki, Patrycja Otto22.12.2016, 08:31; Aktualizacja: 22.12.2016, 08:35
Astana, Kazachstan

Kazachstan rozkręca karuzelę prywatyzacyjną, bo władze w Astanie odpowiedziały na spadek cen ropy szerokim planem liberalizacji gospodarki.źródło: ShutterStock

Firmy, które zainwestują ponad 20 mln dolarów, otrzymają zwrot do 30 proc. wydatków. Oprócz tego przez 10 lat nie będą musiały płacić podatków.

Reklama


Szansa dla polskich firm otwiera się w Azji Środkowej. Kazachstan rozkręca karuzelę prywatyzacyjną, bo władze w Astanie odpowiedziały na spadek cen ropy szerokim planem liberalizacji gospodarki. W ubiegłym roku ropa naftowa i produkty ropopochodne odpowiadały za 59 proc. całego eksportu Kazachstanu. Dlatego obserwowany od 2014 r. spadek cen ropy na światowych rynkach nie mógł pozostać bez wpływu na kondycję kazachskiej gospodarki. Dodatkowo uderzyły w nią problemy sąsiedniej Rosji, najważniejszego obok Chin partnera handlowego. To oznaczało kłopoty dla zachodnich eksporterów. Po ubiegłorocznej 50-proc. utracie wartości lokalnej waluty zagraniczne towary wciąż traciły na konkurencyjności. Rykoszetem dostaliśmy również my. Nasz eksport do Kazachstanu maleje od trzech lat. Od stycznia do września tego roku Polska sprzedała tam 118 mln ton towaru o wartości 938 mln zł. To wynik gorszy od ubiegłorocznego o 14,1 proc. pod względem ilości i o 18,9 proc.

Plan liberalizacji gospodarki ma zmniejszyć uzależnienie od eksportu surowców. Częścią programu jest wielka prywatyzacja. Do 2020 r. władze chcą sprzedać 782 firmy, w tym 153 z 216 skupionych w gigantycznym holdingu Samuryk-Kazyna, na którego czele stoi były wicepremier Ömyrzak Szökejew. Wśród nich są rafinerie, firmy energetyczne, uniwersytety, kluby piłkarskie, lotniska i koleje – warte w sumie wiele miliardów dolarów. Jak pisze w swojej analizie warszawski Ośrodek Studiów Wschodnich, Kazachowie szukają inwestorów na Zachodzie i Dalekim Wschodzie, bo usiłują stworzyć z Astany regionalne centrum finansowe. Prezydent Nursułtan Nazarbajew w tym kontekście wzoruje się na Dubaju i obiecuje potencjalnym zainteresowanym, że centrum będzie działało na podstawie prawa brytyjskiego.

Wśród najciekawszych kąsków prywatyzacyjnych są gazowy monopolista KazMunajGaz i 49 proc. akcji Kazpoczty. Przez giełdę mają zostać sprzedane linie lotnicze Qazaq Air oraz wydobywcza spółka Tau-Ken Samuryk. Wymienione firmy mają być notowane nie tylko na giełdzie w Astanie, ale także w Hongkongu i Londynie. – Kazachstan w najbliższych latach będzie się intensywnie rozwijać. Polska obecność na tym rynku jest jak najbardziej wskazana. Szczególnie że to dobry przyczółek w regionie – tłumaczy Radosław Jarema, szef polskiego oddziału instytucji płatniczej Akcenta, realizującej i zabezpieczającej transakcje walutowe firm. Rząd kazachski zapowiada, że firmy, które zainwestują ponad 20 mln dolarów, otrzymają zwrot do 30 proc. wydatków. I przez 10 lat nie będą musiały płacić podatków.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Komentarze (1)

  • Timur (2016-12-22 15:43) Zgłoś naruszenie 01

    Odradzam Kazachstan. Pracowałem w WPHI, wiem ilu polskich przedsiębiorców miało problemy, niestety wszystkie sprawy przegrane. Nikt nie broni biznesu, to tylko puste słowa.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama