Staniszewski: Polski atom jest nie na rękę naszym sąsiadom. Zrobią wszystko, aby elektrownia nie powstała

autor: Mariusz Staniszewski05.12.2011, 09:21; Aktualizacja: 05.12.2011, 10:11

Budowa elektrowni atomowej nie jest tylko przedsięwzięciem biznesowym. To, obok eksploatacji złóż gazu łupkowego, jeden z kluczowych elementów polityki państwa – wewnętrznej i zewnętrznej.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (15)

  • polski ignorant(2011-12-07 22:16) Zgłoś naruszenie 00

    Nie znam się kompletnie na tej dziedzinie ale nasuwają się proste pytania .
    1.Czy ryzykowny polski atom jest na rękę polskim obywatelom?
    2.Czy Polska posiada jakieś złoża uranu?
    3.Co zrobimy z odpadami radioaktywnymi?
    4.Ile będzie kosztowała francuska technologia?
    5.Czy nie efektywniej byłoby wydać w czasach kryzysu te ogromne środki finansowe na np.
    -usprawnienie linii przesyłowych
    -czyste technologie węglowe
    -energię odnawialną (geotermia ,biomasa)
    -gaz łupkowy
    6.Dlaczego europejski lider w technice Niemcy likwidują niemiecki atom?
    Podobno odbyła się już dyskusja na ten temat i rząd zdecydował ale prosiłbym kogoś kompetentnego żeby rozwiał wątpliwości.

    Odpowiedz
  • poltergeist(2011-12-06 08:35) Zgłoś naruszenie 00

    Ech panie Staniszewski, zapomniał pan wspomnieć o finansach na budowę tej elektrowni. Chyba zdaję pan sobie sprawę, że rząd tych pieniędzy po prostu nie ma i mieć nie będzie. A więc na budowę elektrowni potrzebne są kredyty i to ogromne rzędu 35 - 40 mld.złotych. Który bank czy banki udzielą takiego kredytu ?, proszę wymienić. Nie wie pan ?, to podpowiem, żaden bank czy banki. Dlaczego ?, bo spłata tego kredytu byłaby "rozciągnięta w czasie na co najmniej 30 -40 lat, a który bank będzie tak długo czekał na spłatę, ma pan pomysł ?. W dobie kryzysu, w dobie niepewności co do przyszłości Euro, niepewnych kursów złotówki do dolara czy Euro, finalizacja przyszłości budowy elektrowni atomowej jest po prostu mrzonką. Pomijam już fakt, że świat "odwraca" się od tych elektrowni, ich czas jest policzony. Czy pan choć chwilę zastanowił się że moc polskiej elektrowni atomowej, to 300 MW i jej udział w ogólnym bilansie zapotrzebowania na energię elektryczną, to zaledwie kilka procent !!!. Ile by musiało powstać takich siłowni aby pokryć zapotrzebowanie w powiedzmy w 50 % ?. Pytanie czy w ogóle warto "pchać się" w jej budowę skoro znając polskie realia może zdarzyć się, że w którymś momencie zabraknie kredytowych funduszy i budowa stanie. Czy przykład Żarnowca nie jest tego wymownym przykładem ?.
    Taką górę pieniędzy warto zainwestować ale w źródła odnawialne z korzyścią nie tylko dla środowiska ale i dla przyszłych pokoleń mam tu na myśli i pozyskiwanie czyli kupowaniu materiałów radioaktywnych które nawiasem mówiąc są coraz droższe ale też i składowanie odpadów radioaktywnych.
    Ps. Czekam na pana suplement do tego artykułu ale poparty wiedzą na temat kosztów a w szczególności pozyskaniem funduszy. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • do 12 tki(2011-12-06 07:29) Zgłoś naruszenie 00

    Święta racja...A pamietaj że za moment ta sama Unia obłoży nasze węglowe elektrownie gigantycznymi karami za emisje CO2 i pyłów.
    Unia uważa Nas za najwiekszych trucicieli w Europie.

    Konkluzja... Mamy likwidować lub redukować energetykę weglową lud dokonać niezwykle kosztownych modernizacji.

    Nie wolno nam budowac energetyki jadrowej.

    Nie mamy potencjału do rozbudowy elektroni wodnych czy jeszcze droższych wiatrowych.

    Blokuje się GAZPORT by zablokowac tani gaz np do elektrowni gazowych

    Łupki również zostana zablokowane.

    Odpowiedz
  • Gość(2011-12-05 22:35) Zgłoś naruszenie 00

    Dawno powinniśmy mieć elektrownie jądrowe, ile kasy by nam zostało w kieszeniach. Cena energii elektryczne,j wpłynęła by pozytywnie na konkurencyjność naszych towarów. To się by wiązało z większą ilością miejsc pracy u nas.

    Odpowiedz
  • korina(2011-12-05 20:44) Zgłoś naruszenie 00

    Dobry artykuł.

    Odpowiedz
  • WR(2011-12-05 19:01) Zgłoś naruszenie 00

    W UE, w tym w Parlamencie przewija się tysiące różnych poglądów. To jest cenne i nie stanowi rzeczywistego argumentu przeciw UE

    Odpowiedz
  • dzikiToKraj(2011-12-05 18:55) Zgłoś naruszenie 00

    Przejzystosc? A w jaki sposob probuje sie stawiac mieszkancow Mielka, Gąsek, Kołobrzegu i Koszalina - przed faktem dokonanym, rujnujac caly przemysl turystyczny z ktorego zyje region!!! Na pochybel takiej polityce energetycznej i takim rzadzacym. To przypomina najgorsze lata stalinowskie i nie ma nic wspolnego z cywilizacja i postepem. Nie mowiac juz o tym, ze zataja sie prawdziwy koszt budowy i eksploatacji elektrowni atomowych (wielokrotnie wyzszy od energii ze zrodel odnawialnych, czy wegla) przed spoleczenstwem.

    Odpowiedz
  • fuuuu(2011-12-05 18:32) Zgłoś naruszenie 00

    Elektrownia atomowa nie jest tez na reke polakom, ale rzad Tuska nie zechcial pytac ich o zdanie i po cichu probuje stawiac elektrownie na pomorzu, w Gąskach obok Mielna - w turystycznym zaglebiu, pieprzac przy tym o nowych miejscach pracy.

    Odpowiedz
  • Ewa(2011-12-05 15:22) Zgłoś naruszenie 00

    Powiedz to Rosjanom! Czarnobyl - sowiecka partanina (a elektrownia w Kaliningradzie dobra, co?), Fukushima - nie ta tektonika, nie te warunki geograficzne. Że też są zawsze tacy, co chcą osłabiać Polskę na rzecz wrogów... i żadna demagogia im niestraszna.

    Odpowiedz
  • wieleinic(2011-12-05 14:39) Zgłoś naruszenie 00

    Niczego historia nie uczy. Czarnobyl,Fukushima.. łupka narazie wystarczy.

    Odpowiedz
  • soso(2011-12-05 13:20) Zgłoś naruszenie 00

    i słusznie- Polsce z tak olbrzymimi zasobami dostępnej energii też nie jest na rękę - i może przestańcie oszukiwać obywateli i zacznijcie pisać prawdę

    Odpowiedz
  • Ewa(2011-12-05 12:03) Zgłoś naruszenie 00

    Kiedyś głosowałam w referendum za wstąpieniem do UE - teraz bym tego nie zrobiła.
    Efekty wstąpienia do UE:
    1. "swobodny przepływ kapitału" - rezultat: wielki kapitał zachodni zniszczył maleńki polski - w ramach "konkurencji" wielkiego z małym ( a potem i tak wyniósł się do Azji)
    2. rolnictwo - tu swobodnej konkurencji BRAK - jest wspólna polityka rolna, czyli cła, limity, kwoty mleczne i na dodatek - dopłaty do eksportu unijnej żywności, bo nikt na świecie nie kupiłby tak drogiej. Brak konkurencji w interesie starych unijnych krajów
    3. "regulacje i przepisy unijne - likwidacja tego, co powyżej (stoczni, cukrowni itd) oraz idiotyczny pakiet klimatyczny, który pozwoli wyssać z Polski pieniądze, które mogłyby być użyte na modernizację energetyki - czyli będziemy płacili UE za nic do końca życia!
    4. skandaliczny brak demokracji - tryb wymuszania Traktatu Lizbońskiego był wręcz groteskowy
    5. biurokracja unijna - będąca regulatorem życia niby wolnych ludzi, a stanowiąca poważne finansowe obciążenie.
    Wnioski:
    za nędzne średnio 5 mld euro rocznie per saldo w tzw. dotacjach unijnych oddaliśmy UE: rynek zbytu, tanią siłę roboczą, informację gospodarczą(!!!) i zgodziliśmy się na dyktowanie nam zasad życia. Przy okazji, te "dotacje" w lwiej części są przeznaczone na osłabianie naszego rolnictwa i zachowanie tradycyjnego modelu maleńkich gospodarstw, które wyczekują pomocy socjalnej. Na polu politycznym - klapa.
    Obecny kryzys zadłużeniowy staje się pretekstem do dalszego ograniczania naszej suwerenności, bo nie można logicznie uzasadnić, dlaczego jakieś zmiany traktatowe (oczywiście, bez referendów!), mają coś "uratować" lub "integrować" - czcze hasła dla głupich obywateli. Tym bardziej, że żadne zmiany traktatowe nie przyniosą Polsce ŻADNYCH korzyści ekonomicznych (a w UE nowe zasady dyscypliny finansowej zadziałają za kilka lat). Jesteśmy czymś w rodzaju nowej kolonii UE, w której pielęgnowane są rosyjskie wpływy. Więc, gdzie zapodzialiśmy naszą wolność?

    Odpowiedz
  • Nie jest w interesie sąsiadów:(2011-12-05 11:03) Zgłoś naruszenie 00

    polskie łupki,
    polski GAZPORT
    polskie stocznie,
    polskie cukrownie,
    i tak z tysiąc razy..

    W Obwodzie Kaliningradzkim 60km od Olsztyna już za nie całe 2 lata będzie uruchomiona Rosyjska Elektrownia Jadrowa - oczywiście TA elektrownia NIKOMU W UE NIE WADZI. Jest całkowicie niezauważalna i na pytanie o tą elektrownie każdy w UE nabiera wody w usta...

    ITP ITD...Na szczęscie jesteśmy bardzo spolegliwym narodem...Będziemy starac się budować jak Najdłużej i jak Najdrożej.

    Odpowiedz
  • Ewa(2011-12-05 10:12) Zgłoś naruszenie 00

    W Czechach są bodajże 2 elektrownie jądrowe, w Niemczech kilkanaście, ile jest w Rosji? Niemcy nie pytali nas o gazociąg północny, więc nie mają prawa wtrącać się do elektrowni. Chyba, że przyjmiemy założenie, że Niemcy dbają o interesy Rosji i hamują cząstkowe nawet wybijanie się Polski na niezależność energetyczną. To sprawia, że należy zastanowić się nad trzema problemami:
    1. czyje interesy realizuje UE w ramach tzw. "solidarności unijnej"?
    2. ilu polityków unijnych kupiła sobie Rosja, oprócz Schroedera?
    3. jaki jest cel naszych władz nawołujących do "ściślejszej" integracji z UE.
    Nigdy nie byłam zwolenniczką PIS z oczywistych przyczyn, ale teraz widzę, że podejście naszego rządu do UE jest co najmniej dziwne...

    Odpowiedz
  • andy(2011-12-05 10:10) Zgłoś naruszenie 00

    nie na reke byl nam nord strem jednak niemcy z rosja wybudowaly go olac niemcow i rosje i wybudowac elektrownie atomowa

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane