Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nie tylko Polska ogranicza obrót ziemią rolną. Zobacz, jak to wygląda w innych krajach UE

Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę
Polska wynegocjowała sobie najdłuższy okres ochronny ze wszystkich państw, które w 2004 r. wchodziły do UE, co uzasadniano dużą powierzchnią ziem rolnych, znaczną różnicą w ich cenie w porównaniu ze starymi członkami Unii, jak i bardzo dużą wówczas różnicą w zamożności. Ograniczenia stosowane w okresie przejściowym pomogły, bo gdy popatrzy się tylko na oficjalne statystyki, cudzoziemcy stanowią niewielki odsetek osób kupujących ziemię rolną, a w obcych rękach znajduje się znikoma ilość polskich gruntów. Według rejestru Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w 2015 r. cudzoziemcy kupili w Polsce 253 ha ziemi i 159 ha lasów. Ale te liczby nie uwzględniają zakupu przez obcokrajowców lub zagraniczne firmy udziałów w polskich spółkach posiadających grunty rolne bądź leśne. To, że zagraniczne podmioty kupują polskie grunty rolne przy pomocy tzw. słupów, czyli polskich figurantów, nie jest żadną tajemnicą, niewiadoma jest jednak skala zjawiska.
Polska wynegocjowała sobie najdłuższy okres ochronny ze wszystkich państw, które w 2004 r. wchodziły do UE, co uzasadniano dużą powierzchnią ziem rolnych, znaczną różnicą w ich cenie w porównaniu ze starymi członkami Unii, jak i bardzo dużą wówczas różnicą w zamożności. Ograniczenia stosowane w okresie przejściowym pomogły, bo gdy popatrzy się tylko na oficjalne statystyki, cudzoziemcy stanowią niewielki odsetek osób kupujących ziemię rolną, a w obcych rękach znajduje się znikoma ilość polskich gruntów. Według rejestru Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w 2015 r. cudzoziemcy kupili w Polsce 253 ha ziemi i 159 ha lasów. Ale te liczby nie uwzględniają zakupu przez obcokrajowców lub zagraniczne firmy udziałów w polskich spółkach posiadających grunty rolne bądź leśne. To, że zagraniczne podmioty kupują polskie grunty rolne przy pomocy tzw. słupów, czyli polskich figurantów, nie jest żadną tajemnicą, niewiadoma jest jednak skala zjawiska. / DGP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Powiązane

Komentarze(0)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

    Zobacz więcej