Gdyby trzymać się litery ustawy, wszystkie rady nadzorcze powołane niezgodnie z jej przepisami powinny zostać rozwiązane. Istnieją także poważne zastrzeżenia co do ważności podjętych przez nie decyzji.
Jednocześnie w dwóch, trzech, a nawet pięciu radach nadzorczych państwowych firm zasiadają osoby związane z rządzącą partią. To niezgodne z prawem
Jedna osoba może zasiadać w radzie nadzorczej tylko jednej spółki, w której udział Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego przekracza 50 proc. – mówi jasno obowiązująca od 2000 r. ustawa kominowa. DGP bez większego trudu znalazł przykłady na to, że jest łamana.