statystyki

Unijny budżet łapie zadyszkę i zmienia priorytety

autor: Tomasz Żółciak14.09.2016, 07:27; Aktualizacja: 14.09.2016, 08:05
Czym to mieszanie w unijnym kotle może się skończyć dla Polski?

Czym to mieszanie w unijnym kotle może się skończyć dla Polski?źródło: ShutterStock

 Więcej na migrantów, mniej na spójność terytorialną dla słabiej rozwiniętych regionów – to plany na 2017 r.

Państwa członkowskie UE jednogłośnie zgodziły się na przesunięcia w przyszłorocznym budżecie. Główna zmiana w drafcie (projekcie) polega na tym, by o prawie 24 proc. w stosunku do 2016 r. przyciąć wydatki na cel „Spójność gospodarcza, społeczna i terytorialna” – z 48,8 mld do 37,1 mld euro. Pieniądze wydatkowane w ramach tego celu mają służyć do wyrównywania dysproporcji między regionami. To potencjalnie zła wiadomość dla Polski, która jest największym beneficjentem Funduszu Spójności (korzystać z niego mogą jedynie te państwa członkowskie, których dochód narodowy brutto na mieszkańca jest niższy niż 90 proc. średniej UE).

Część obciętych kwot zasili inne cele. Na co pójdą pieniądze? O 1,6 mld euro (z 17,4 do 19 mld euro) wzrośnie pula przeznaczona na wsparcie wzrostu gospodarczego i tworzenie miejsc pracy. Na cel „bezpieczeństwo i obywatelstwo” pójdzie dodatkowe 800 mln euro, głównie na rozwiązywanie problemów migracyjnych, m.in. poprzez wzmocnienie granic UE. Dochodzi jeszcze cel „administracja” z kwotą zwiększoną o 400 mln euro. Reszta to klasyczne cięcia wydatków – w sumie te mają się skurczyć o 7 proc. rok do roku ze 143,9 mld do 133,8 mld euro.

Czym to mieszanie w unijnym kotle może się skończyć dla Polski? Nikt nie podnosi alarmu, choć są głosy zaniepokojenia. – Nie ulega wątpliwości, że jest to sprzeczne z naszymi priorytetami. Nie będzie już przychylności dla Polski, koniunktura dla nas się skończyła. Taki jest klimat wokół naszego kraju w związku z naszymi reakcjami na rozwiązywanie problemu migracyjnego – komentuje jeden z prominentnych działaczy Platformy Obywatelskiej. Pojawiają się spekulacje, że działania Rady UE związane są z chęcią utarcia Polsce nosa za brak solidarności w sprawie uchodźców (sprzeciw rządu Beaty Szydło wobec kwotowego podziału napływającej ludności).


Pozostało 52% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane