Skarżyńska: Na Expo najważniejsze będą bezpośrednie kontakty między polskimi i japońskimi firmami. Naszym zadaniem jest im je umożliwić

Za dwa miesiące startuje Expo w Osace. Udało się nadrobić opóźnienia w budowie pawilonu Polski?
ikona lupy />
Magdalena Skarżyńska, wiceprezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu / Materiały prasowe / fot. Materiały prasowe

Wystawa światowa oficjalnie rozpoczyna się 13 kwietnia, ale tak naprawdę możemy śmiało uznać, że już jesteśmy w jej trakcie, ponieważ część misji branżowych, dziennikarskich, webinariów czy oficjalnych spotkań trwa od kilku miesięcy. Mamy zaplanowany bogaty program gospodarczo-kulturalny i o ten element promocji Polski jestem spokojna. Wyzwaniem wciąż natomiast jest budowa pawilonu Polski. Mam pełną świadomość, że niezależnie od tego, jakie wydarzenia biznesowe, kulturalne i promocyjne zorganizujemy w trakcie sześciu miesięcy trwania wystawy, to istotnym i widocznym znakiem obecności w Osace będzie właśnie pawilon Polski. Niektóre kraje swoje pawilony mają już gotowe, my jesteśmy w trakcie budowy – w tym tygodniu na bryle budynku będzie kładziona fasada. Jestem przekonana, że zdążymy i nie biorę pod uwagę innej ewentualności.

Dlaczego stawiamy pawilon tak późno?

To skutek rocznego opóźnienia uchwały, jeszcze poprzedniej Rady Ministrów, która dawała nam zielone światło na rozpoczęcie przygotowań do Expo. Poprzednia edycja wystawy światowej ze względu na pandemię odbyła się rok później, co też skróciło czas na przygotowania do obecnej edycji. Zaczęliśmy więc przygotowania, będąc już spóźnieni. Teraz niwelujemy te straty.

Wystawa światowa to przede wszystkim impreza gospodarcza, ale gospodarki nie da się oddzielić od polityki. Kto z naszych władz potwierdził swoją obecność w Osace?

Jesteśmy na etapie kompletowania listy zaproszonych gości. Na pewno przy okazji wydarzeń branżowych będą przedstawiciele odpowiednich resortów – chociażby minister sportu i turystyki Sławomir Nitras na Dniach Sportu czy wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka na Dniach Morza. Zakładamy, że na Dniu Narodowym Polski, a przy okazji i na Polsko-Japońskim Forum Inwestycyjnym, będzie minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk. Bardzo nam też zależy na obecności premiera Donalda Tuska, którego kancelaria wykazuje duże zainteresowanie tym projektem. Mamy poczucie dużego wsparcia z tej strony. Rozmawiamy z KPRM o przyjeździe premiera.

Nie wspomniała pani o prezydencie Andrzeju Dudzie.

Jeżeli Kancelaria Prezydenta wyrazi taką chęć, to będziemy o takim udziale rozmawiać. Prezydent Andrzej Duda nie przyjął zaproszenia na poprzednie Expo w Dubaju.

Inicjatywa nie powinna wyjść ze strony PAIH?

Termin otwarcia wystawy wypada akurat w środku kampanii prezydenckiej. To będzie gorący politycznie okres w Polsce, nie chcemy udziału w Expo łączyć z wewnętrznymi sprawami politycznymi. Takie podejście dotyczy nie tylko obecnego prezydenta, lecz także wszystkich kandydatów ubiegających się o urząd.

Expo trwa pół roku, więc jeszcze kilka miesięcy po wyborach nowy prezydent mógłby się w Japonii pojawić.

Lista zaproszonych gości nie jest zamknięta. Jeśli będzie zainteresowanie nowego prezydenta udziałem w Expo, to jesteśmy otwarci.

Takie wsparcie na najwyższym szczeblu politycznym nie powinno być priorytetem?

Biznes nie zawsze lubi się mieszać z polityką. Wychodzimy z założenia, że na Expo najważniejsze będą kontakty bezpośrednie między biznesami polskim a japońskim czy – szerzej – azjatyckim. Oczywiście dobrze, jak jest wsparcie polityczne, ale myślę, że polscy przedsiębiorcy wiedzą, że duży biznes często polega na kontaktach, które wypracuje sam. Naszą rolą jest im te kontakty umożliwić i ułatwić. Stąd organizacja misji branżowych oraz dwóch dużych forów gospodarczych. Przykład Stanów Zjednoczonych pokazuje, że niezależnie, kto jest u władzy, biznes musi się kręcić. Myślę, że polscy przedsiębiorcy oczekują, że politycy przede wszystkim nie będą im przeszkadzać.

Z jakim pomysłem na promowanie Polski jedziemy do Japonii?

Będziemy się promować pod hasłem „Polska. Dziedzictwo, które napędza przyszłość”. Chcemy pokazać Polaków jako ludzi kreatywnych i nowoczesnych, ale też mocno osadzonych w swojej historii. Rok temu wybraliśmy sześć branż kluczowych, wokół których będziemy budować biznesową markę „Polska”. To sektory rolno-spożywczy, medyczny i farmaceutyczny, branża kosmetyczna, branża zielonych technologii, w tym wodór, a także branża gamingowa oraz IT/FinTech. Okoliczności ekonomiczne są jednak bardzo dynamiczne, więc nie wykluczamy, że do tego katalogu dodamy nowe sektory, które będziemy promować. Najważniejszymi punktami Expo z punktu widzenia biznesu będą dwa wydarzenia: Polsko-Japońskie Forum Eksportowe oraz Polsko-Japońskie Forum Inwestycyjne. W każdym weźmie udział po 150 przedsiębiorców z Polski i Japonii. Duże zainteresowanie udziałem deklarują przedsiębiorcy lokalni, samorządy, specjalne strefy ekonomiczne, a także instytucje państwowe, np. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Jakie cele zostaną osiągnięte dzięki wydaniu 165 mln zł na realizację w latach 2023–2026 projektu Expo w Osace?

Celem nadrzędnym jest zintensyfikowanie relacji biznesowych z Japonią, zarówno naszej obecności w Azji, jak i japońskich inwestorów w Polsce. Na miejscu będzie możliwe nawiązanie relacji biznesowych również z innymi krajami, które będą miały swoje pawilony oraz licznych gości, głównie z Azji kontynentalnej. Wydarzenia przy okazji Expo będą się wzajemnie uzupełniać z działaniami naszego Zagranicznego Biura Handlowego funkcjonującego od lat w Tokio. Budowanie takich relacji oraz ich efekty to jednak proces długofalowy. Jesteśmy cztery lata po Expo w Dubaju i mamy wiele sygnałów o relacjach biznesowych, które zostały tam nawiązane, a dziś przekładają się pozytywnie na wskaźniki gospodarcze w Polsce. ©℗

Rozmawiał Nikodem Chinowski
Całość rozmowy na Gazetaprawna.pl