Polski Związek Motorowy odpowiada za złą organizację Grand Prix na Stadionie Narodowym w 2015 r. – uznał sąd i nakazał zwrot prawie połowy ceny za bilety.
Zorganizowane w kwietniu 2015 r. na Stadionie Narodowym zawody Grand Prix w żużlu miały być wielkim wydarzeniem sportowym. Rywalizacja czołówki światowego speedwaya, pożegnanie zasłużonego polskiego żużlowca Tomasza Golloba i 53 tys. widzów na trybunach. Zamiast święta sportu był skandal. Źle przygotowany tor, liczne upadki, zrywająca się taśma startowa. W końcu kilkadziesiąt minut przerwy, konsultacje z zawodnikami i decyzja sędziów, że zawody zostają przerwane ze względów bezpieczeństwa – po trzech seriach, czyli 12 wyścigach, podczas gdy planowano przeprowadzenie 23.
Zbulwersowani kibice bardzo szybko skrzyknęli się w internecie, by złożyć pozew zbiorowy przeciwko organizatorowi imprezy – Polskiemu Związkowi Motorowemu. Byli jednak i tacy, którzy postanowili wysunąć roszczenia indywidualnie. Pierwszy korzystny wyrok zapadł niedawno przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa. Uwzględnił on pozew i zasądził zwrot prawie połowy zapłaty za pięć biletów.