Wakacyjne wydatki, zakupy sprzętu RTV-AGD, może spłaty chwilówek – ekonomiści mają swoje teorie na temat pożytków z programu „Rodzina 500 plus”.
Do tej pory rodziny otrzymały prawie 7,2 mld zł. Co z nimi zrobiły? Teoria pierwsza, oczywista: wydały. Jakub Rybacki, ekonomista ING Banku Śląskiego, mówi, że widać to w dużym wzroście sprzedaży detalicznej odzieży czy sprzętu RTV-AGD albo mebli. Czyli dóbr, które nie są artykułami pierwszej potrzeby w takim stopniu, jak np. żywność. W lipcu sprzedaż ubrań i butów wzrosła o 13,5 proc. rok do roku. Wartość sprzedaży mebli i sprzętu zwiększyła się natomiast o 9,4 proc. – Te wyniki można wiązać z programem 500 plus. Warto też poczekać do danych za sierpień, kiedy ten efekt powinien być widoczny w kategorii „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach”. Tam może się pojawić duży wzrost wydatków ze względu na kupowanie wyprawek szkolnych – uważa.
Inni ekonomiści z dużym sceptycyzmem podchodzą do tezy, że pieniądze z 500 plus widać już w sprzedaży detalicznej. Ogólny jej wzrost był jednak słaby i nie odbiegał wyraźnie od dynamiki z innych miesięcy. Co wcale nie znaczy, że beneficjenci programu nie ruszyli na zakupy.