statystyki

OFE: Zagraniczna wyprzedaż naszego majątku

autor: Marek Chądzyński, Małgorzata Kwiatkowska14.07.2016, 07:56; Aktualizacja: 14.07.2016, 10:57
podatki pieniądze

Rozdrobnienie portfela akcji zagranicznych ma ważną zaletę: można go bezpiecznie spieniężyć na wypadek, gdyby Fundusz Rezerwy Demograficznej miał zasypywać niedobory w Funduszu Ubezpieczeń Społecznychźródło: ShutterStock

Portfel akcji, które państwowy Fundusz Rezerwy Demograficznej miałby przejąć od OFE, jest dziś nadmiernie rozproszony i wymagałby gruntownej przebudowy.

OFE mają dziś udziały w ok. 300 zagranicznych spółkach. Wśród nich można znaleźć duże europejskie banki oraz spółki usługowe i produkcyjne, m.in. motoryzacyjne. OFE nie stronią też od akcji firm amerykańskich czy tureckich. Pojawiły się w akcjonariacie Zalando, jednego z największych internetowych sklepów odzieżowych w Europie, General Motors, Hugo Bossa, Nike’a czy Amazona. W spółkach z regionu obecne są m.in. w węgierskim MOL (największy pakiet pod względem wartości, prawie 850 mln zł) czy czeskim ČEZ (750 mln zł).

Rozdrobnienie portfela akcji zagranicznych ma ważną zaletę: można go bezpiecznie spieniężyć na wypadek, gdyby Fundusz Rezerwy Demograficznej miał zasypywać niedobory w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. FRD już kilkukrotnie przekazywał pieniądze FUS (w sumie 19,4 mld zł w ciągu czterech lat). Żeby robić to bez zaburzeń, aktywa FRD muszą być jak najbardziej płynne. Ekonomiści nie mają wątpliwości, że jednym z celów przekazania części aktywów OFE państwowemu funduszowi jest wzmocnienie go, by ponownie mógł się stać zasobem gotówki dla FUS.

– Pieniądze z FRD będą wykorzystywane do pokrywania bieżących niedoborów w FUS po to, żeby pozostałe wydatki z budżetu mogły być bez napięć finansowane z dochodów. To pomysł na finansowanie deficytu. Robił to już przecież poprzedni rząd: zmniejszał zasób FRD, finansując wydatki FUS. Różnica polega na tym, że wówczas FRD miał jeszcze wpływy w postaci odpisu z prywatyzacji – mówi były minister finansów Mirosław Gronicki. – Jest jeszcze kilka obietnic, których realizację zapowiedział rząd, np. obniżenie wieku emerytalnego. Trzeba też będzie znaleźć środki na współfinansowanie wydatków z nowej perspektywy unijnej. Rząd potrzebuje tych pieniędzy jak powietrza. Jest więc prawdopodobne, że ta rezerwa będzie uszczuplana. Według mnie w 2019 r., czyli w roku wyborczym – dodaje Jakub Borowski, główny ekonomista Crédit Agricole.

Tomasz Bursa z Opti TFI wskazuje zaś, że jeśli sprzedaż byłaby rozłożona w czasie, nie powinno to się odbić na kursach tych spółek. Na dodatek na ogół są to firmy o bardzo wysokiej kapitalizacji i płynności. Co oznacza, że nie powinno być problemu ze znalezieniem chętnych na oferowane papiery. – Wyjątkami mogą być ewentualnie średnie i mniejsze spółki notowane na mniej płynnych giełdach w Austrii, Czechach lub na Węgrzech. O wiele bardziej obawiałbym się ewentualnej wyprzedaży polskich obligacji korporacyjnych z portfela OFE, gdzie płynność na rynku jest niewielka. Taki ruch znacznie bardziej mógłby się odbić na wycenach tych papierów – ocenia Bursa.


Pozostało 66% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane