Ten rok będzie niezwykły pod względem promocji biletowych dla pasażerów. Konkurencja jest już tak duża, że przewoźnicy będą się bezwzględnie nawzajem wycinać. Kosztem własnych marż.
Kolejarze, firmy autobusowe i linie lotnicze zapowiadają: w tym roku będzie dużo ofert promocyjnych. Bo świetnie sprawdziły się one w roku ubiegłym. Przykłady? PKP Intercity, obniżając ceny i oferując rabaty konkretnym grupom, zwiększyło liczbę pasażerów o jedną piątą. Lux Express goni Polskiego Busa, oferując agresywne zniżki rzędu 50 proc. Z kolei LOT za pomocą podobnych zabiegów zapełnił swoje samoloty do Tokio średnio w 75 proc. (jak na debiutanta to świetny wynik). Na krótszych dystansach nie ma on jednak szans z Ryanairem, który z okazji Dnia Kobiet zaproponował bilety za 39 zł, a w tłusty czwartek sprzedawał je jeszcze taniej – w cenie pączka
W styczniu z pociągów PKP Intercity skorzystało ponad 2,6 mln osób. Licząc rok do roku, oznacza to wzrost aż o 28 proc. Według Urzędu Transportu Kolejowego w tym samym czasie cały rynek kolejowy w Polsce powiększył się tylko o 4 proc. To sygnał, że odzyskiwanie utraconych pasażerów przez PKP Intercity nie skończy się na efektownym 2015 r., kiedy do pociągów tej spółki wsiadło o 5,5 mln pasażerów więcej niż rok wcześniej.