statystyki

Miliardowy rachunek za obniżenie ratingu przez S&P

autor: Tomasz Żółciak21.01.2016, 07:48; Aktualizacja: 21.01.2016, 09:40
Ministerstwo Rozwoju twierdzi, że udało się zabezpieczyć 11 mld zł z puli zagrożonych środków unijnych.

Ministerstwo Rozwoju twierdzi, że udało się zabezpieczyć 11 mld zł z puli zagrożonych środków unijnych.źródło: ShutterStock

Niekorzystny kurs euro – to kolejna przeszkoda, która może uniemożliwić wykorzystanie wszystkich dotacji, po które Polska mogłaby sięgnąć w ramach budżetu UE na lata 2007–2013. Problem może być z 18 mld zł

Ministerstwo Rozwoju twierdzi, że udało się zabezpieczyć 11 mld zł z puli zagrożonych środków unijnych. W grudniu 2015 r. całą pulę oszacowano na 30 mld zł. Pozostało zatem 18 mld zł, z którymi może być problem. To ok. 6 proc. z 68 mld euro, czyli niemal 300 mld zł, które przypadły nam do wykorzystania na minioną perspektywę budżetową UE.

Przedstawiciele poprzedniej koalicji rządowej twierdzili wtedy, że zagrożenia dla unijnych środków nie ma, a rząd PiS sieje panikę. – Wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki i jego współpracownicy próbują przestraszyć Polaków i wmówić im, że zagrożone jest wydatkowanie 9 mld euro. Rządy PO-PSL w ostatnich ośmiu latach były i są odbierane w Europie jako te, które najlepiej radziły sobie z wydatkowaniem środków europejskich – stwierdził szef klubu PO Sławomir Neumann.

Ponad miesiąc temu nowe władze przyjęły plan naprawczy, który ma zapewnić wykorzystanie środków. – Już udało się zabezpieczyć 11,3 mld zł. Pozostała wartość środków, o jaką należy wnioskować do Komisji Europejskiej, aby wykorzystać 100 proc. alokacji na lata 2007–2013, wynosi ok. 4,1 mld euro, tj. ok. 18 mld zł – mówi Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju i członek Rady Ministrów. – Ostatni wniosek o płatność pośrednią od państwa członkowskiego powinien zostać przekazany do Brukseli do 30 czerwca 2016 r. – tłumaczył.

Poszukiwane są kolejne projekty, które pozwolą uzyskać nadkontraktację środków, by w razie problemów dofinansowanie uzyskały projekty rezerwowe. Na taki zabieg rząd namówił 9 z 16 województw. Stosowana jest też swego rodzaju inżynieria finansowa, np. zmieniono podstawy certyfikacji (oprócz wkładu publicznego do wydatków kwalifikowanych zaliczany będzie też wkład prywatny), umożliwiono podpisywanie umów o dofinansowanie w 2016 r. i akceptację zaliczek w rozliczeniach między beneficjentami a wykonawcami inwestycji.

Z tego rodzaju ułatwień skorzystała już bydgoska Pesa. Zagrożone były bowiem terminowe odebranie taboru tramwajowego zamówionego przez kilka miast oraz zakup składów Dart dla PKP Intercity. W ubiegłym roku udało się oddać tylko siedem składów, a 13 przekazano warunkowo. Rząd zaproponował więc przekazanie zaliczki na rzecz wykonawcy. Dzięki temu udało się wykorzystać całą dotację w wysokości niemal 2 mld zł przed końcem 2015 r.


Pozostało 54% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane