statystyki

Branża pożyczkowa stawia na uczciwe reklamy

autor: Patryk Słowik03.12.2015, 07:30; Aktualizacja: 03.12.2015, 11:39
pieniądze-finanse-budżet

Urząd przygotował założenia do nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim. A tam przepisy dotyczące tego, w jaki sposób będą mogły reklamować się m.in. instytucje pożyczkowe.źródło: ShutterStock

Przedsiębiorcy chcą wprowadzić samoregulację, by nie pojawiały się już zarzuty, że ich oferty pożyczek są promowane w nieetyczny sposób. Dla biznesu to zresztą najlepsze rozwiązanie. Nad głowami bowiem wisi już bat prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Urząd przygotował założenia do nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim. A tam przepisy dotyczące tego, w jaki sposób będą mogły reklamować się m.in. instytucje pożyczkowe. I tak: UOKiK chce, by obowiązkowe informacje, które muszą być podawane w reklamach kredytów konsumenckich, były prezentowane w sposób „co najmniej tak samo widoczny, czytelny i słyszalny, jak dane liczbowe dotyczące kosztu kredytu konsumenckiego” (czyli np. nie będzie już można wskazać wielkimi literami, że oprocentowanie wynosi zero, i mikroskopijnej wielkości czcionką informować, iż wysokie są koszty uzyskania pożyczki).

Przedsiębiorcy co do zasady nie polemizują z urzędem. Wskazują jednak, że obciążenia mogą być zbyt znaczące i nie w pełni dostosowane do branży (przykładowo wskaźnik rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania – RRSO – w odniesieniu do pożyczek krótkoterminowych może być mylący). Zdaniem biznesu nie chodzi więc o to, by zwiększać liczbę informacji, które trzeba przekazać klientowi, czy wprowadzać multum technicznych wymogów odnośnie do wielkości czcionki, jej kroju czy koloru, lecz o to, by reklamy były zrozumiałe dla zwykłego człowieka. Jemu zaś – w ocenie branży – niewiele powie sucha informacja o RRSO czy warunkach odstąpienia od umowy, udzielana w kilkunastosekundowym spocie reklamowym. W efekcie najważniejsze jest to, by w ramach promocji usług nie dochodziło do przekłamań czy niejasności, które potem są interpretowane na niekorzyść klienta.

– Popieramy regulację reklamy rynku finansowego, a samoregulacja branży naturalnie powinna wynikać z głoszonych przez firmy postulatów o społecznej odpowiedzialności biznesu. Szczególnie w przypadku produktów finansowych dbałość o przystępność i przejrzystość informacji jest absolutnie kluczowa – przyznaje Katarzyna Szerling, członek zarządu Provident Polska.

Czy starania branży zostaną docenione i prace nad ustawowymi regulacjami będą wstrzymane? Szanse na to są niewielkie. Nowelizacja bowiem i tak musi zostać uchwalona, jako że jest związana z implementacją unijnej dyrektywy 2008/48/WE. Przy okazji zaś zapewne wprowadzone zostaną restrykcje dla części branży, jako że firmy pożyczkowe nie cieszą się dobrą renomą w UOKiK. Raptem kilkanaście dni temu urząd zainicjował akcję „Nie daj się nabrać. Sprawdź, zanim podpiszesz”, w której przestrzega przed chwilówkami.


Pozostało 7% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane